Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Przedłużony Oktoberfest w Warszawie

15.10.2004

Kończy się dziś i tak przedłużony warszawski Oktoberfest w bawarskiej restauracja Adler (ul. Mokotowska 69). Kto ma ochotę, zdąży jeszcze napić się pszenicznego piwa Erdinger na delikatnych drożdżach (13 zł za kufel).
Jeśli zamówimy piwo w 2,5-litrowym naczyniu (5 kufli - 52 zł) dostaniemy jedno piwo gratis i darmowy poczęstunek - białe kiełbaski monachijskie. W specjalnej karcie jest m.in. obazda, czyli pasta z sera camembert, podawana z preclem (12 zł), Schlachtplatte, tj. zestaw złożony z boczku, schabu wędzonego, kiełbasy, kapusty kiszonej i knedla z bułki (33,50 zł) oraz medaliony wieprzowe (41 zł) w sosie piwno-kminkowym, podawane z makaronem spŠtzle (przypomina lane kluski). Do końca października miłośnicy bawarskiej kuchni mogą ucztować w Hemisphere (bar & eatery, hotel InterContinental, ul. Emilii Plater 4). Szef kuchni Robert Pawelski serwuje tu podlewane piwem kiełbaski z karmelizowaną cebulą i niemiecką musztardą (38 zł), kminkową sałatkę z ziemniaków (18 zł), golonkę glazurowaną w miodzie, podawaną z czerwoną kapustą i czereśniami (38 zł) oraz całego kurczaka pieczonego z paprykami i podawanego z dużym piwem (32 zł). Jako dodatek polecana jest oczywiście tradycyjna kapusta Oktoberfest z kiełbasą (35 zł).


Sandro Bohrmann, dyrektor hotelu The Westin Warsaw, Bawarczyk:

- Oktoberfest to tradycja, która trwa od prawie dwustu lat. Zapoczątkowała ją uroczystość z okazji ślubu następcy bawarskiego tronu Ludwika (późniejszego króla Ludwika I) i księżniczki Saksonii Teresy von Sachsen-Hildburghausen. 12 października 1810 roku zorganizowano po raz pierwszy wyścigi konne połączone z festynem. Impreza bardzo podobała się i postanowiono ją kontynuować. Festyn piwa w całej swej historii nie odbył się tylko dwa lub trzy razy. Zaczyna się zawsze w ostatnią sobotę września i trwa dwa tygodnie. Na Błoniach Teresy (Theresienwiese) stają wtedy namioty, które mieszczą tysiące ludzi naraz. Piją piwo tylko ci, którzy mają miejsca siedzące. Kelnerzy nie obsłużą nikogo, kto stoi. Warto przyjść już koło południa, bo na miejsce czeka się w kolejce. Na Oktoberfest przyjeżdżają do Monachium ludzie z całego świata, najwięcej z Australii, Nowej Zelandii i Austrii. Najpopularniejszym daniem wcale nie są kiełbaski. Je się kurczaki i grillowane wołowe ogony. W okresie festynu odżywa moda na tradycyjne bawarskie stroje ludowe. Mężczyźni wkładają skórzane spodenki z szelkami, a kobiety ludowy strój tzw. dirndl, składający się z kolorowej sukienki, fartuszka oraz białej koszuli z bufkami. Serwowane podczas festynu piwo jest jedyne w swoim rodzaju i sprzedaje się je tutaj tylko w czasie Oktoberfestu. Niektóre firmy sprzedają butelkowe piwo Oktoberfest, ale to nie to samo. Imitacje festynu w innych krajach nie zastąpią oryginalnej imprezy. Każdy powinien choć raz uczestniczyć w zabawie w Monachium.


Rzeczpospolita

Rzeczpospolita