Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Protest Bractwa Piwnego

26.08.2002

W związku z zamiarem warzenia "Pilsnera Urquella" w Polsce my, jako konsumenci, negatywnie oceniamy kolejną taką próbę. Warzone są już u nas takie piwa na licencji, takie jak: Złoty Bażant (Słowacja), Grolsch i Heineken (Holandia), Carlsberg (Dania) oraz Kaltenberg i Holsten (Niemcy). Część z nich nie trzyma właściwych dla oryginalnych produktów parametrów, co wprowadza wielki nieład w umysłach konsumentów piwnych. Wystarczy już świadome wprowadzania nas w błąd w kwestii naszych własnych rodzimych marek ("Tatra" żywiecka warzona w Leżajsku, ,,Królewskie" warszawskie z Rakszawy, ,,Gdańskie", ,,Classic" oraz ,,Kaper" niegdyś gdańskie warzone obecnie w Braniewie - browar w Gdańsku zamknięty jest już od kilku miesięcy - tradycyjnie poznański ,,Lech" w Tychach a "Tyskie" w Poznaniu).
Pilsner Urquell jest przecież pierwszym na świecie piwem warzonym metodą dolnej fermentacji o niezwykle wysokiej jakości. Wystarczy już, że nie leżakuje on jak kiedyś w drewnianych beczkach i w odpowiednim czasie lecz w kwasoodpornych pojemnikach a proces technologiczny jest stale poganiany ze względu na wzrost popytu.Jeżeli wielkim koncernom mało jest zysków, niech zrezygnują z dalszego wykupywania znanych i uznanych marek na całym świecie, a zaczną warzyć piwo pod marką "X", które dzięki doskonałej, kłamliwej reklamie medialnej (na Oktoberfest wygrało ,,Tyskie") i tak osiągnie spektakularny sukces. Jak długo jeszcze zachodnie koncerny będą miały Polaków za naiwnych i chciwych na podrobione produkty z Zachodu. Mamy w Polsce wystarczającą ilość własnych "lagerów", które często przewyższają swą jakością te kłamliwe falsyfikaty. Ich producentów nie stać jednak na obrażającą świadomych konsumentów reklamę wspomagającą sprzedaż.Dzięki rabunkowej polityce zachodnich koncernów zaprzestano warzyć w polskich browarach takich znanych szlagierów jak grodziskie pszeniczne, żywieckiego "Eurospecjala", krotoszyńskiego ,,koźlaka", czy całej gamy jeszcze niedawno istniejących piw "marcowych".My, jako "Bractwo Piwne", stanowczo sprzeciwiamy się kolejnej próbie tworzenia kłamliwej kopii. Wiadomo, że do warzenia piwa takiego jak Pilsner Urquell potrzeba wody o określonych parametrach, a wytworzenie jej może i jest możliwe lecz wymaga znacznych nakładów, co z kolei w krótkim czasie zmusi SAB-a do zastosowania tańszej wody, a cała kampania reklamowa zrobi już trwałś skazę w umysłach konsumentów.
Bractwo