Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Product placement jest stary jak świat

17.02.2009

- Gówno, totalne pieprzone gówno, tak właśnie o tym myślę - odpowiedział dwa lata temu kultowy reżyser David Lynch na pytanie dziennikarza o opinię na temat rosnącego udziału product placement w filmach, serialach i ogólnie, w kulturze. I choć Lynch jest wybitnym reżyserem, to w tym przypadku jest na przegranej pozycji.

(...)

"Odwrócony product placement"

Bywa, że serialowe marki, stworzone na potrzeby filmu są tak dobrze rozpoznawalne, że niektórzy zdecydowali się na "odwrócony product placement". Tak było z Mocnym Fullem, piwem z charakterystyczną żółtą etykietą, którym codziennie raczył się Ferdek ze "Świata według Kiepskich". Na przełomie 1999 i 2000 r., krótko po starcie serialu, piwo takiej marki wprowadziła spółka Sulimar, właściciel regionalnego browaru z Piotrkowa Trybunalskiego. Piwo okazało się rynkowym hitem. Klienci od razu kojarzyli go z serialem. Nic dziwnego, skoro na etykiecie można było rpzeczytać: "Kiepski Full jest cool" oraz "7 proc. łagodzi kiepskie życie".

Gdy sprawą zainteresowała się prasa, okazało się, że nazwa piwa została wykorzystana bez zgodny producenta serialu. Browar bronił się twierdząc, że nikt nie zarejestrował znaku towarowego "Mocny Full". Poza tym jego piwo było sprzedawane tylko w butelkach, w serialu pojawiało się w puszkach. Jak wyjaśnił Gazeta.pl Mariusz Supady ze spółki Sulimar, porozumienie z producentem serialu jednak zawarto. Zyski ze sprzedaży były dzielone. Skoro marka była rozpoznawalna i przynosiła zyski, dlaczego była na rynku tylko kilka miesięcy? - Po publikacjach w prasie zrobiło się o tym głośno. Konkurencja zaczęła kopiować nasz pomysł, więc produkcja przestała się opłacać. Nie chcieliśmy zresztą identyfikować się z marnej jakości podróbkami - wyjaśnia Supady.
(...)

Mariusz Piotrowski, Paweł Jagiełło, Gazeta.pl