Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Powrót landrynki

22.09.2006

"Różowa landrynka", "Sexplozja", "Xlaski", "Red Light"... Czy ktoś dziś jeszcze pamięta te tytuły? Teraz bezpruderyjne dziewczyny szykują się do wielkiego powrotu, który zawdzięczają... rządowi PiS.
Rząd chce zmienić ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi tak, żeby reklamy piwa nie mogły pojawiać się w telewizji przed godz. 23.

Tak już było przed rokiem 2003. Pierwsze bloki reklamowe zaczynały się o godz. 23.01 i otwierały je właśnie browary. Wiele marek piwa jest skierowanych do mężczyzn w wieku 25-49 lat o wykształceniu średnim i podstawowym, a ci po jedenastej wieczorem zwykle już śpią - najczęściej pracują fizycznie i muszą wcześnie rano wstawać do pracy. Erotyka była więc pilnie potrzebna, żeby przytrzymać ich przy telewizorach. Panie np. z "Sexplozji" w RTL 7 zaczynały odsłaniać swoje wdzięki już o godz. 23.15. Z kolei prowadząca "Różową landrynkę" pojawiała się w Polsacie o godz. 23.55.

W 2003 r. uchwalono nowelizację ustawy antyalkoholowej, która pozwoliła reklamować piwo już od godz. 20. Roznegliżowane panie przestały więc być potrzebne. Albo zostały zlikwidowane (jak np. "Xlaski" w TV 4), albo powędrowały na późniejsze godziny ("Dziewczyny w bikini" można obejrzeć w Polsacie dopiero o pierwszej w nocy). Śmierć "Xlasek" czy "Różowej landrynki" była wynikiem nie tylko niskiej oglądalności, ale i spadku zapotrzebowania na te programy ze strony reklamodawców.

Teraz wyginające się przy rurach panie mają szanse wrócić na wcześniejsze pozycje w programach dużych stacji komercyjnych, a ich misja będzie identyczna do tej, którą pełniły kilka lat temu - przyciągnąć mężczyzn do nadawanych późno reklam piwa.

Jak na ironię PiS złożył do Sejmu również projekt ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami, m.in. erotyką. A Krajowa Rada kupuje dekodery kanałów erotycznych, żeby ocenić, czy treści tam nadawane są zgodne z prawem.
Gazeta Wyborcza

Vadim Makarenko