Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Porozmawiajmy o ...lokalnym browarku

12.08.2008

Z Martą Ołubek, ekspedientką w sklepie "Piwa regionalne", rozmawia Matylda Witkowska.

Jakie piwa piją łodzianie?

Wszystkie te, których nie oglądają w telewizji. Coraz częściej sięgają po piwa z małych lokalnych browarów.

Dlaczego?

Bo w małym browarze warzy się kilka rodzajów piw, a nie kilkadziesiąt, jak w wielkim koncernie. Można przyłożyć większą uwagę do receptury i smaku. I, co najważniejsze, są tańsze niż te z wielkich koncernów.

Które regiony Polski są bajbardziej "piwne"?

Nie ma reguły. Małe browary ma Ciechanów, Piotrków Trybunalski, Olsztyn. Takie piwa spożywane są w "cieniu komina". A browarom wcale nie zależy na reklamie. Mają zbyt u siebie.

Łodzianie też są piwnymi patriotami?

Niespecjalnie. Ale chcą próbować piw z innych regionów.

Jakie są najciekawsze?

Belgijskie, z nutą owocową, o smaku grejpfruta lub wiśni. Są droższe, ale za to nalewane w butelki z korkiem podobnym do szampana.

Jakieś nowe mody?

Panie chętnie piją piwa na miodzie, panowie trzymają się jasnego. Ale coraz częściej pijane jest piwo pszenne. Do tej pory sprowadzane było z Niemiec i Czech, ale powoli zaczyna być produkowane w Polsce.

A najdziwniejszy piwny wynalazek?

Zdecydowanie czeskie piwo do... kąpieli. Jest sprzedawane w półlitrowych butelkach, a zawartość wlewa się do wanny.

Matylda Witkowska, Dziennik Łódzki