Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Ponad 3 proc. wzrostu sprzedaży na rynku piwa

26.09.2008

Pierwsza połowa roku przyniosła wzrost sprzedaży na rynku piwa na poziomie ponad 3%, a do budżetu tylko z tytułu akcyzy wpłynęło ponad 1,4 miliarda złotych. Jednakże piwowarzy z niepokojem obserwują pracę nad nowelizacją Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która czyni przemysł przedmiotem restrykcji i rodzić będzie negatywne skutki ekonomiczne.

Rośnie rynek
Jeśli porównać I półrocze 2008 z analogicznym okresem ubiegłego roku, wzrost sprzedaży na rynku piwowarskim wyniósł ponad 3 procent.
 

Więcej do budżetu
Większa sprzedaż w branży piwowarskiej oznacza wyższe wpływy do budżetu z tytułu podatku akcyzowego i VATu. Piwowarzy są z roku na rok coraz bardziej liczącym się źródłem dochodów Skarbu Państwa w tej kategorii.
Wartość akcyzy, jaką browary odprowadziły do budżetu w pierwszym półroczu 2008, wyniosła 1 mld 431,1 mln, co oznacza 2,3-procentowy wzrost wobec analogicznego okresu sprzed roku (1 mld 398,8 mln zł) i blisko 19-procentowy wzrost wobec wartości akcyzy wpłaconej przez branżę w I półroczu 2006 (1 mld 203,7 mln zł).


Po oczach i kieszeni
Poselski projekt nowelizacji Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi budzi wiele emocji. Gdyby został przyjęty przez Sejm, napisy ostrzegawcze zajęłyby jedną piątą powierzchni opakowania alkoholu. Warto podkreślić: opakowania, a nie etykiety. Oznacza to, że dodatkowy napis byłby nieporównywalnie lepiej widoczny niż marka produktu, co z jednej strony może pozostawać w sprzeczności z regulacjami dotyczącymi ochrony znaków towarowych i własności intelektualnej, z drugiej zaś godzi w prawa konsumenta, który w swych wyborach zakupowych ma prawo do pełnej wiedzy o marce i specyfice nabywanego towaru. Już teraz wiadomo, że perspektywa etykiet o takiej formie byłaby dużym problemem dla właścicieli marek ekskluzywnych w Europie i na świecie. Producenci tacy, oferujący szlachetne wina czy inne napoje alkoholowe o wieloletniej tradycji, nie godząc się na opatrywanie znaku towarowego dodatkowymi elementami wpływającymi na wizerunek marki – mogliby wycofać swe wyroby z polskiego rynku.

Problem etykiet ma również aspekt finansowy. Wprowadzenie gigantycznych ostrzeżeń byłoby znaczącym kosztem dla piwowarów, zmuszonych do modyfikacji linii do etykietowania. Wycofanie z rynku alkoholi bez obowiązującego napisu ostrzegawczego to również duże nakłady logistyczne i finansowe. Konsekwencje tych zapisów najmocniej uderzą w małe i średnie browary.


‑ To bezrefleksyjne kopiowanie wzorca, który przyjęto w sektorze tytoniowym – mówi Danuta Gut, dyrektor Biura Zarządu ZPPP Browary Polskie. – To rozwiązanie zupełnie niedostosowane do specyfiki branży, w której opakowanie, etykieta, wygląd mają zupełnie inną rolę niż w przypadku papierosów. Zupełnie czym innym jest ostrzeżenie zajmujące jedną piątą powierzchni pudełka papierosów, czym innym – całej butelki piwa czy innego alkoholu, jak przewidziano w projekcie. My w tym zakresie podjęliśmy zobowiązania i konsekwentnie je wypełniamy – od 1 kwietnia na butelkach i puszkach piwa produkowanego przez browary będące sygnatariuszami porozumienia znajduje się symbol „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”. Inicjatywa ta ma charakter dobrowolny i wpisuje się w nasze działania na rzecz eliminowania nieodpowiedzialnej konsumpcji. Jesteśmy przede wszystkim za mądrą edukacją, której nigdy nie zastąpi choćby najsurowsze prawo czy epatowanie grozą. Zmiana musi nastąpić w nas, a nie tylko wokół nas. Dlatego od lat koncentrujemy się na angażujących emocje i zmieniających postawy kampaniach dotyczących problemu nietrzeźwych kierowców i dostępu nieletnich do alkoholu – dodała Danuta Gut.

Problem picia alkoholu przez młodzież to złożony problem społeczny. Jest wiele czynników, które mają wpływ na tego rodzaju zachowania: grupa rówieśnicza, łatwość zakupu alkoholu, środowisko rodzinne, perspektywy życiowe czy sytuacja materialna. Reklama w tym katalogu zajmuje zdecydowanie dalsze miejsce. Dla pomysłodawców nowelizacji ustawy ograniczenie reklamy piwa, (zakaz reklamy między godziną 6.00 a 23.00), ma być panaceum na wyeliminowanie problemu picia alkoholu przez małoletnią młodzież. Z takim podejściem polemizuje branża piwowarska.

- Reklamy mają znaczenie jedynie dla podziału rynkowego tortu pomiędzy poszczególnych jego uczestników i budowaniu wizerunku marek. Zamiast tworzyć nowe obostrzenia, powinniśmy skupić się na edukacji oraz lepszym egzekwowaniu przepisów o zakazie sprzedaży alkoholu – mówi Danuta Gut z ZPPP Browary Polskie.


Wychodząc przed szereg
Branża piwowarska nie chce być przedmiotem restrykcji, ale partnerem w eliminowaniu negatywnych zjawisk związanych z nieodpowiedzialną sprzedażą i konsumpcją alkoholu.

W czerwcu 2007 r. Komisja Europejska powołała Forum ds. Alkoholu i Zdrowia jako platformy działania wszystkich zainteresowanych stron (w tym producentów) na rzecz wspólnej strategii przeciwdziałania skutkom nadmiernej, nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu. We wrześniu 2007 r. Parlament Europejski odrzucił propozycję wprowadzenia ujednoliconych ostrzeżeń zdrowotnych na opakowaniach alkoholu, a w zamian zarekomendował zwrócenie się do Komisji Europejskiej o przeprowadzenie w całej Europie badań porównawczych na temat skuteczności i znaczenia oraz treści różnych informacji dobrowolnych i ostrzeżeń zdrowotnych. Rezultaty tych badań powinny być opublikowane do końca 2009 r. Posłowie pomysłodawcy projektu nowelizacji Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wydają się całkowicie pomijać te fakty.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie
 

Inwestycje.pl