Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Pogoda na małe jasne

20.08.2001

Lato to okres żniw dla producentów piwa. Jedyny w Lubuskiem Browar w Witnicy też sprzedaje obecnie więcej piwa niż wiosną czy zimą. Coraz więcej ludzi traktuje piwo jako napój chłodzący, służący do gaszenia pragnienia, a nie do upijania się. Naprzeciw tym upodobaniom wychodzą browary, które od niedawna produkują piwa smakowe o obniżonej zawartości alkoholu.
- Latem bardzo dobrze sprzedaje się nasze piwo cytrynowe informuje Edward Szuszakiewicz, prezes witnickiego Browaru. Zawartość alkoholu nie przekracza w nim 3 proc., a smak cytryny pozwala łatwiej znosić upały.
W ciągu siedmiu miesięcy br. witnicki browar sprzedał około 30 tys. hektolitrów piwa, w większości w butelkach. To o kilka tysięcy hektolitrów mniej aniżeli przed rokiem.

Zastój w branży

- W tym roku po raz pierwszy od kilku lat branża piwowarska odnotowała spadek sprzedaży wyjaśnia prezes E. Szuszakiewicz. Ludzie mają mniej pieniędzy i oszczędzają również na napojach. Tendencja ta dotknęła niestety również nasz browar.
Witnicki Browar pod względem wielkości produkcji plasuje się na około 30 miejscu w kraju. 40 proc. wyrobów sprzedaje w Lubuskiem, resztę wysyła do województw dolnośląskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Odbiorcy zamawiają przeważnie piwo w butelkach, rzadko w metalowych beczkach. Również w barach i restauracjach klienci częściej kupują teraz piwo w butelce niż z beczki. Z trudno zrozumiałych powodów piwo z beczki bywa bowiem w naszej gastronomii droższe od butelkowego, a klient potrafi przecież liczyć.

Zakaz reklamy

Za niecały miesiąc, bo od 14 września zacznie obowiązywać całkowity zakaz reklamy piwa, w tym również bezalkoholowego. Zakaz uderzy w witnicki browar w mniejszym stopniu aniżeli w tak wielkich producentów jak Okocim, Lech czy Żywiec. Z braku pieniędzy witnicki browar przeznaczał stosunkowo niewiele środków na promocję. Nazwę browaru i produkowanych wyrobów najczęściej umieszcza na parasolach i firmowych samochodach. Rezygnacja z tych form reklamy będzie mniej bolesna niż w przypadku wielkich browarów, które wydają miliony złotych na reklamę telewizyjną i prasową.
Od lokalnych władz zależeć będzie natomiast, czy po kolejnej nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, zaostrzą procedurę wydawania zezwoleń na sprzedaż alkoholu podczas imprez sportowych i kulturalnych. Zasadą jest bowiem, że w miejscach publicznych alkoholu nie wolno sprzedawać i spożywać. Odstępstwem od tej reguły może być podawanie piwa w miejscach wydzielonych, takich jak boiska sportowe, sale koncertowe i amfiteatry.

Gazeta Lubuska

ANDRZEJ WŁODARCZAK