Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Podcięte browary

05.11.2001

Ograniczenie reklamy piwa uderza nie tylko w pracowników browarów, ale również w kluby sportowe dofinansowywane dotąd przez producentów piwa.
Browar w Witnicy, jedyny w Lubuskiem, przez lata sponsorował miejscowy klub piłkarski Czarni. Obowiązujące od 14 września znaczne ograniczenie reklamy piwa sprawiło, że browar wycofał się z dofinansowywania klubu.
- Na mało rozsądnej nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości traci lokalny sport i jego kibice - zauważa prezes witnickiego browaru Edward Szuszakiewicz. - Nie wiem, czy to było intencją ustawodawcy.
Browar zmuszony był też usunąć nieliczne billboardy (wielkie tablice reklamowe) i świetlne kasetony przy wejściach do barów i piwiarni. Nie usunął natomiast - i na razie nie zamierza - napisów z dostawczych samochodów. Napisy te pełnią bowiem funkcję informacyjną, a nie reklamową.

Cios mniej bolesny

Znowelizowana ustawa zakazuje reklamy piwa, w tym bezalkoholowego, w telewizji, radiu i kinach przed godz. 23.00. Piwa nie wolno też reklamować na billboardach oraz innych stałych i ruchomych powierzchniach, co w praktyce wyeliminowało sponsorowanie klubów sportowych przez browary.
Witnicki browar, który pod względem wielkości sprzedaży piwa plasuje się na około 30. miejscu w kraju, ograniczenie reklamy odczuł i tak mniej boleśnie niż tak duże browary, jak Lech, Bosman, Piast czy Żywiec. Przeznaczał znacznie mniej pieniędzy na promocję, a zatem stracił mniej, bo jego sprzedaż w mniejszym stopniu zależna jest od wysiłków promocyjnych.

Reklama z ostrzeżeniem

Zmierzamy szybko do Unii Europejskiej, a tam reklama piwa i mocniejszych alkoholi jest dopuszczalna. Piwowarzy proponują więc, by wzorem niektórych krajów zachodnich przywrócić reklamę piwa na billboardach i związane z nią sponsorowanie klubów sportowych przez browary. Z tym, że np. 20 proc. powierzchni reklamy powinno zawierać ostrzeżenie o szkodliwości spożycia alkoholu, w tym zwłaszcza przez nieletnich.

Pierwszy chudy rok

Ograniczenie reklamy piwa zbiegło się z fatalną koniunkturą w branży. Po raz pierwszy od lat w tym roku zmniejszy się sprzedaż piwa. Ministerstwo Finansów dwukrotnie zwiększało akcyzę na piwo - w sumie o ponad 16 proc., musiała więc wzrosnąć jego cena. Jednocześnie zaś ludzie ubożeją, więc i piwa kupują coraz mniej.
W wielu krajach Europy Zachodniej, w tym w Niemczech, małe lokalne browary podlegają szczególnej ochronie. W naszym kraju ów parasol ochronny nad słabszymi browarami został zdjęty. Piwa nie produkują zatem już browary w Ostrowie Wlkp., Krotoszynie, Gdańsku i Łańcucie. Piwowarzy zadają sobie pytanie: kto następny.

Gazeta Lubuska

ANDRZEJ WŁODARCZAK