Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Po Chmielakach 2007

11.09.2007

XXXVII Ogólnopolskie Święto Chmielarzy i Piwowarów ,,Chmielaki Krasnostawskie 2007” to już historia. Odbyły się one w dniach 7-9 września 2007 r. Po raz trzeci już Konsumencki Konkurs Piw odbył się przy współudziale Bractwa Piwnego.
Do konkursu zgłoszono 59 piw i napojów piwnych, z trzech największych w Polsce grup piwowarskich i 9 browarów regionalnych. Zostały one po raz pierwszy sklasyfikowane w XI grupach. Zadebiutowała grupa, w której oceniano piwa pszeniczne typu bawarskiego, fefe-weizen. Do stworzenia tej grupy skłoniło nas zgłoszenie aż trzech piw pszenicznych. Grupa Żywiec zgłosiła do konkursu Paulanera Hefe-Weissbiera, Browar Ciechanów Ciechana pszenicznego, a Browar Sulimar dostarczył jeszcze „ciepłego” Corneliusa Weizen Biera.
Do niedawna w niektórych jeszcze miejscach można było dostać pszeniczniaka z Browaru Regina.

Należy pochwalić browary, które starają się wprowadzić na krajowy rynek piwa rodowodem odległe od naszego kraju. Konsument z Polski coraz częściej odwiedza inne kraje i ma kontakt z pozostałymi typami piwa. Wiemy doskonale, że warzenie piw o innym charakterze może spotkać się z brakiem akceptacji wynikającym z innych przyzwyczajeń smakowych. Spotkało to już właścicieli Browaru GAB z Wąsoszy koło Częstochowy, gdy podjęli ryzyko wyprodukowania stouta.

Osobiście uważam, że należy szanować takie browary, które to właśnie dla nas, konsumentów, podejmują ryzyko. Nie zawsze wszystko udaje się od razu. Za przykład może tu posłużyć browar zza naszej południowej granicy. Primator z Nachodu oferuje swoim konsumentom aż 11 gatunków piwa. Primator Weizen i Pale Ale są od niedawna warzone, a już ten pierwszy może spokojnie konkurować ze swoimi wzorcami z Bawarii. Ryzyko takie, również zakończone sukcesem, podjęły browary ukraińskie, wśród których największe laury zebrał browar Obolon.

W Krasymstawie najwięcej nagród, jak co roku, zdobył browar Perła z Lublina. Tak naprawdę to cała ta impreza może niedługo przyjąć nową nazwę – „Perlaki”. Browar ten, wspólnie z browarem w Zwierzyńcu, zdobył aż sześć punktowanych miejsc (trzy pierwsze i trzy trzecie). Należy również zwrócić uwagę na fakt, że piwo Perła Chmielowa uzyskało największą średnią ze wszystkich uczestniczących piw w konkursie. Wynik 5,19 na 6 możliwych punktów jest nie lada osiągnięciem. Może w przyszłym roku za takie osiągnięcie należało by nadawać tytuł: Najlepsze piwo chmielakowe?

Uważam, że zasłużenie tyle nagród trafiło w ręce lokalnego, lubelskiego browaru. Swoim zaangażowaniem, i nie tylko, w znacznym stopniu przysłużył się on do popularności takiej imprezy. Nie bez powodu browar ten może się również poszczycić jedną z najbardziej lojalnych grup konsumenckich w kraju.

Cieszy również udział w konkursie aż ośmiu produktów z Browaru Krajan w Nakle. Browar ten od kilku lat jest stałym uczestnikiem Chmielaków. Po raz kolejny udowodnił on, że można konkurować z największymi. Jego specjalnością są piwa ciemne. I to właśnie w grupie: piwo ciemne o zawartości ekstraktu w brzeczce 11,1-12,0º Blg. zdobył on pierwsze miejsce.

Niespodzianką było wystąpienie, po długiej przerwie, browaru z Grudziądza. Produkty z tego browary zyskują coraz więcej na popularności, a można je spotkać w typowo piwnych sklepach, nieraz znacznie oddalonych od Grudziądza.

Po raz pierwszy Chmielaki odwiedziły browary: Kormoran z Olsztyna, Ciechan z Ciechanowa i Staropolski ze Zduńskiej Woli. Pierwszy z nich, dwukrotnym zajęciem drugiego miejsca, konsekwentnie zaznacza swoje miejsce na piwnej mapie Polski.
Miło było również spotkać się z browarem z Chełma, który zaprezentował gamę piw ekologicznych.

Nie sposób tu nie wspomnieć o udziale w tym święcie trzech największych grup piwowarskich dominujących w Polsce. To właśnie ich produkty zdominowały konkurs konsumencki.

Dla mnie nie było również zaskoczeniem zajęcie pierwszego miejsca w grupie II
(11,1-12,0 º Blg) prez Lecha Premium dystansującego swojego konkurenta w grupie piwowarskiej, jakim jest Tyskie Gronie. Podobnie nie zaskoczyło mnie pierwsze miejsce w grupie V (14,1-15,2 º Blg). Nagrodę zdobyło piwo Okocim Mocne.

Ciekawe wyniki możemy zaobserwować w grupie X (Napoje piwne-piwa smakowe). Czołowe miejsca zajęły napoje piwne zaś końcowe klasyczne piwa inne (Carmell Perła Browary Lubelskie i Miodowe z Browaru Ciechan). Czyżby orzeźwiające napoje piwne zyskiwały większą popularność kosztem klasycznych z tradycją?

Nie mało emocji wzbudziła grupa XI (piwa pszeniczne). W jednej grupie stanął, w pewnym sensie wzorzec tego gatunku, Paulaner Hefe-Weissbier i dwa piwa z browarów krajowych. Konsumenci nie mieli jednak możliwości wyboru. Widać, że prace nad tym gatunkiem są jeszcze w Polsce w toku. A piwo z Piotrkowa Trybunalskiego jest na dobrej drodze.

Zaskoczeniem jest dla mnie brak w konkursie piw z czwartej w Polsce grupy producenckiej Royal Unibrew. Sukcesy osiągnięte w latach poprzednich sugerowały, że i on stanie do wspólnej konkurencji o tytuł najlepszego. Organizacja nasza w ubiegłym roku nadała zasłużenie piwu z tej grupy honorowy tytuł Piwo Roku 2006. Szkoda, że pewne względy wzięły górę nad sympatią do konsumenta, który nieraz z odległych miast przyjeżdża do Krasnegostawu by posmakować piwa z innych browarów.

Brakowało również, zawsze głośnego stoiska z Janowa Lubelskiego.

Chciałbym podziękować wszystkim współorganizatorom Chmielaków Krasnostawskich za pomoc przy organizacji tej biesiady.
Zwiększono liczbę policjantów i strażników straży miejskiej. Po całonocnych biesiadach ulice były czystsze niż w latach ubiegłych. Nie zapomniano również o sympatykach piłki nożnej, którzy na kilku telebimach mogli śledzić zmagania naszej piłkarskiej kadry narodowej w meczu o wejście do finałów Mistrzostw Europy.

Repertuar imprez towarzyszących zaspakajał z pewnością oczekiwania gości w przekroju wiekowym 16-78 lat. Nie dopisała tylko do końca pogoda, ale na to organizatorzy nie mają jeszcze żadnego wpływu.

Dziwi mnie zatem tylko to, że są tacy, którzy wnioskują za późniejszym terminem Chmielaków. Mam świadomość, co mogłem osobiście zobaczyć, że z pewnych względów należałoby przesunąć termin o kilkanaście dni. Na wielu plantacjach był jeszcze chmiel.
Jednak należy zadać sobie wówczas pytanie: dla kogo będzie ta impreza?
W naszym klimacie koniec września, to z większym prawdopodobieństwem chłodniejsze dni.

Tydzień później browar Amber rokrocznie organizuje Koźlaki. Druga połowa września to pora trwania największego w Europie święta piwa jakim jest niewątpliwie Oktoberfest.
Tam browary stawiają kilkanaście namiotów, mieszczących po kilka tysięcy miejsc, by nawet pogoda nie zepsuła tej wiekowej imprezy. Wokół nich ustawia się liczne promienniki, by w razie chłodu i braku miejsca w środku, można było spędzić czas w ogródkach okalających namioty. Czy na takie koszty stać nasze browary? Czy może inne względy przemawiają za zmianą terminu? Nim jednak taka decyzja zapadnie prosiłbym jednak dobrze się nad taką zmianą zastanowić. Spadek uczestnictwa gości przyjezdnych pociągnie za sobą niechęć w kolejnych latach do uczestnictwa browarów, osiągających nikłe rezultaty sprzedaży. Już nie lada problemem jest słaba baza hotelowa. Gdyby nie bursy i aprobata ich wykorzystania przez dyrektorów szkół mogło być już gorzej. Niech wygra zdrowy rozsądek, a nie emocje. Przecież na tej imprezie wzbogaca się nawet ten, który na niej nic nie sprzedaje.

PS. Na stoisku Perły można było po raz pierwszy posmakować piwa niepasteryzowanego.

Piwu Cześć


Marek Suliga