Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwowarzy szykują się do sezonu

10.04.2006

Rywalizacja na rynku piwa rośnie. Główni gracze: Kompania Piwowarska, Grupa Żywiec i Carlsberg Polska zapowiadają dalsze zwiększanie udziałów rynkowych. Ich ekspansja uderza w małe browary.
Dla branży piwowarskiej miesiące, kiedy pijemy mniej piwa, to tylko pozornie okres spokojny. To właśnie teraz trwają gorączkowe przygotowania do nadchodzącego sezonu.

Rok 2005 był dla branży niezwykle udany. Rynek urósł aż o 5,1 proc. Firmom udało się sprzedać prawie 31 mln hl piwa. Czy ten rok będzie równie dobry?

– Nie ma wątpliwości, że wzrost rynku piwowarskiego w Polsce ma charakter trwały. Spożycie piwa per capita w ciągu ostatnich dziesięciu lat podwoiło się. Są możliwości dalszego wzrostu – mówi Barbara Pleban z Kompanii Piwowarskiej.

Firmy piwowarskie koncentrować się będę na wspieraniu swoich sztandarowych marek. Kompania Piwowarska stawia przede wszystkim na Tyskie, Grupa Żywiec na Heinekena, Żywca i Warkę. Carlsberg Polska, obok głównych marek: Carlsberga i Okocimia, inwestować będzie w Harnasia, którego sprzedaż w ubiegłym roku przerosła oczekiwania i wyniosła blisko 900 tys. hl. Firma chce postawić również na innowacje. Niedawno wprowadziła na rynek dwa kolejne brandy z rodziny Karmi: Selua i Lamai.

– Nasze portfolio pokrywa prawie wszystkie segmenty rynku. Na razie nie mamy konkretnych planów wprowadzania nowych marek. Nie planujemy też wycofania produktów z naszego portfolio – mówi Krzysztof Rut, dyrektor ds. korporacyjnych Grupy Żywiec.

Wycofania brandów nie planują też Carlsberg Polska i Browar Belgia, producent m.in. Gingersa i Fratera. Firma zapowiedziała jednak, że w tym roku wprowadzi nowy produkt.

Nie należy też spodziewać się zmian właścicielskich. Proces konsolidacji rynku piwa powoli dobiega końca. Ani Kompania Piwowarska, ani Grupa Żywiec nie planują nowych akwizycji. Carlsberg Polska nie wyklucza jednak takiej możliwości. Prezes Marcin Piróg przyznaje, że na rynku są jeszcze dwie marki, które mogą pasować do portfolio grupy.

Dominacji trzech koncernów nie boją się firmy mniejsze, ale o ustabilizowanej pozycji rynkowej, np. Browar Łomża czy Browar Belgia.

– Nasza strategia nie opiera się na próbie dorównania wolumenem wielkiej trójce. Od początku różni się ona znacznie od konkurencji – mówi Aleksander Chmielewski, dyrektor generalny Browaru Belgia.

Firma nie chce przejmować innych browarów i marek, tylko próbuje budować wolumen stopniowo i w tych segmentach rynku, które są mniej interesujące dla konkurencji.
– Mamy wiedzę i możliwości, aby skutecznie konkurować np. w produkcji piw specjalnych – dodaje Aleksander Chmielewski.

Ekspansja gigantów uderza natomiast w małe, lokalne browary. W Polsce działa ich kilkadziesiąt. Razem posiadają około 4 proc. udziałów w rynku. Największym zagrożeniem dla ich egzystencji jest blokowanie dostępu do rynku.

– Duże koncerny narzucają dystrybutorom ambitne cele, co powoduje, że małe browary mają ograniczone możliwości sprzedaży swoich produktów. Coraz częstszym zjawiskiem jest też wykupywanie punktów gastronomicznych sprzedających piwo beczkowe – mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów w Polsce.


Gazeta Prawna

Maciej Bednarek