Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwosze stawiają na ekologię

01.12.2008

Browar Kielce najbardziej przyjazną dla środowiska warzelnią w Europie? Czemu nie. Taki cel wyznaczyła sobie Kompania Piwowarska. Już segreguje śmieci, w przyszłym roku ograniczy zużycie wody, a potem planuje budowę instalacji do odzysku dwutlenku węgla.

- Pracownicy podchodzą do tego poważnie, od biura po rozlewnię, gdzie mamy dużo odpadów z folii, papieru, aluminium. Sam wrzucam odpady do odpowiednich pojemników, muszę dawać przykład - mówi Jacek Winiarski, dyrektor Browaru Kielce. O ekologicznych planach Kompanii Piwowarskiej, która na początku roku od Belgów z firmy Palm kupiła kielecki browar, poinformowano w piątek w związku z rozpoczynającą się w poniedziałek Konferencją Klimatyczną COP14, którą ten koncern wspiera.

Rozpoczęto od programu segregacji i recyklingu odpadów. Browar podpisał umowę z polskim potentatem na tym rynku, firmą Alba Eco Service, która wdrożyła odpowiedni system i oddelegowała do Kielc pracownika. W całej firmie stoją pojemniki na surowce wtórne.

Do czerwca przyszłego roku browar chce zbudować instalację odzyskiwania wody, która jest uzdatniana, zanim trafi do produkcji. Obecnie 20 proc. czerpanej z ujęcia wody się marnuje. Ta ilość ma spaść do 5-7 proc.

Dalsze plany to budowa instalacji do odzysku dwutlenku węgla, głównego sprawcy ocieplenia klimatu. Dużo powstaje go podczas procesu fermentacji. Obecnie gaz ten ulatnia się do atmosfery. Co ciekawe, po jego odzyskaniu i oczyszczeniu będzie można wykorzystać go do produkcji np. piwa w puszkach. Instalacja powstanie w Kielcach podczas rozbudowy browaru. - Początkowo planowaliśmy zakończyć ją za dwa lata, ale spowolnienie gospodarki przesunie ten termin o rok, dwa - mówi Winiarski.

Kompania Piwowarska jest największym przedsiębiorstwem piwowarskim w Polsce. Należy do międzynarodowej grupy SABMiller plc. Produkuje takie piwa, jak: Tyskie, Żubr, Lech, Dębowe Mocne. W ostatnim roku wyprodukowała 14,5 mln hektolitrów piwa.


Ziemowit Nowak, Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce