Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwo z... czajnika

17.12.2001

W sobotę Andrzej Sadownik, nauczyciel akademicki z warszawskiej SGGW został kawalerem orderu „Złotego chmielu” - odznaczenia przyznawanego przez Kapitułę tego orderu przy Bractwie Piwnym z siedzibą w Łodzi.

Order wręczył mu Wielki Mistrz Bractwa Piwnego Zbigniew Olobry podczas uroczystego spotkania członków BP w łódzkim Muzeum Kinematografii.

Andrzej Sadownik dołączył tym samym do trzyosobowego ekskluzywnego grona „złotochmielowców”, który tworzą:

krakowski dziennikarz i przewodniczący Polskiej Partii Łysych Leszek Mazan, reżyser filmowy Kazimierz Kutz i prezydent Europejskiej Unii Konsumentów Piwa (EBCU) Terry Lock.

- Andrzej Sadownik nie tylko wsławił się działaniem na rzecz kultury picia piwa, ale jest także wybitnym znawcą i w dodatku warzy ten chmielowy nektar w kuchni swojego mieszkania na II piętrze warszawskiego bloku - wychwalał świeżo upieczonego kawalera „Złotego chmielu” Wielki Mistrz Olobry.

Zebrani gromkimi brawami nagrodzili Andrzeja Sadownika za pokaz warzenia piwa w przysłowiowym czajniku. Dokonał on tego za pomocą wyładowanego z bagażnika własnego samochodu, przewoźnego browaru, składającego się z drewnianego młynka do śrutowania jęczmienia, kociołka (kadzi zaciernej), dwóch plastykowych wiaderek (kadzi filtracyjnej), zwiniętej w spiralę miedzianej rurki (chłodnicy) i plastykowej beczki (fermentora).

Potem była konsumpcja „domowego piwa” - „Bonale 1” i „Weizen”.

- Mój prywatny browar nazywa się Nanobrowar Domowy „PiwU”, gdyż wytwarzam rocznie 300 litrów piwa, czyli milionową (stąd nano) część światowej produkcji piwa - żartował uradowany kawaler „Złotego chmielu”.

(dan) - Express Ilustrowany