Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwo tylko dla grzecznych kibiców

14.01.2009

Pomysł resortów spraw wewnętrznych oraz zdrowia, żeby na stadionach kibice mogli napić się piwa, może się okazać martwy. Policjanci, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz niektórzy samorządowcy chcą blokować sprzedaż alkoholu kibicom. I mają do tego narzędzia.

Zapisy pozwalające na sprzedaż piwa o zawartości do 4,5 promila alkoholu na meczach pojawiły się w projektach ustaw: o bezpieczeństwie imprez masowych i o wychowaniu w trzeźwości. Pisaliśmy o tym wczoraj.

- Nie pochwalamy tego zapisu, bo nie przystaje do polskich realiów. Narzuciła nam go UEFA - opowiada wysoko postawiony oficer komendy głównej policji.
 

 

Zobacz: Poprzedni | Wszystkie | Następny Piwo tylko dla grzecznych kibiców
14.01.2009
Pomysł resortów spraw wewnętrznych oraz zdrowia, żeby na stadionach kibice mogli napić się piwa, może się okazać martwy. Policjanci, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz niektórzy samorządowcy chcą blokować sprzedaż alkoholu kibicom. I mają do tego narzędzia.

Zapisy pozwalające na sprzedaż piwa o zawartości do 4,5 promila alkoholu na meczach pojawiły się w projektach ustaw: o bezpieczeństwie imprez masowych i o wychowaniu w trzeźwości. Pisaliśmy o tym wczoraj.

- Nie pochwalamy tego zapisu, bo nie przystaje do polskich realiów. Narzuciła nam go UEFA - opowiada wysoko postawiony oficer komendy głównej policji.

 

Policja ma już sposób na blokowanie sprzedaży alkoholu, który daje jej projekt ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Trunków z promilami nie wolno sprzedawać na imprezach podwyższonego ryzyka, a zdanie decydujące o tym, czy mecz będzie miał taki status, podejmują... funkcjonariusze.

- Za niebezpieczne chcemy uznać prawie wszystkie mecze polskiej ligii piłkarskiej, a także kilka ligii żużlowej. Na pewno piwa nie napiją się kibice na meczach reprezentacji - wylicza oficer policji.

Pomysł na niedopuszczenie do pijaństwa i skomasowania burd na stadionach ma także PARPA. Krzysztof Brzózka, dyrektor Agencji nie pozostawia złudzeń: - Ministerstwo Zdrowia postawiło nas przed faktem dokonanym. Teraz trzeba zniwelować szkody wynikające z tego przepisu - mówi.

Proponuje też, by fani na stadionie mogli wypić góra dwa piwa. Sprzedawca miałby obowiązek przybijać stempel osobie, która podczas meczu chciałaby napić się złocistego trunku.

O tym, czy alkohol trafi na stadiony, mogą też decydować urzędnicy gmin, a na nich mogą naciskać samorządowcy. To gmina ma decydować, czy klub piłkarski dostanie pozwolenie na sprzedaż wyskokowych trunków lub czy nie zostanie mu ono cofnięte. W Łodzi już kilka lat temu Jerzy Kropiwnicki, prezydent miasta, wprowadził prohibicję w pobliżu stadionów ŁKS i Widzewa na dwie godziny przed i dwie godziny po meczu. To efekt tego, że w tym czasie pod sklepami z monopolem ustawiały się grupy szalikowców. Każdy wypijał po kilka piw i rozrabiali.

Ł.Krajewski, M. Stańczyk - POLSKA Dziennik Zachodni