Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwo ostrzegawcze

29.03.2008

Nie wlewaj do pełna, nie jesteś kuflem - nawoływała podczas Festiwalu Woodstock 2007 Kompania Piwowarska i sprzedawała puszki limitowanej serii ze sloganem nawołującym do rozsądku. Teraz wszyscy producenci piwa należący do związku "Browary Polskie" wprowadzą naklejki na puszki i butelki z jednakowo brzmiącym hasłem: "Nigdy nie jeżdżę po alkoholu". To ich własna inicjatywa, ustawowego nakazu nie mają. Ponieważ akcja zaczyna się 1 kwietnia, wiele osób uznało ją za żart.

- Absolutnie to nie jest nasz wkład w Prima Aprilis - zarzeka się Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Kompanii Piwowarskiej. - Projekt jest integralną częścią realizowanego przez branżę wieloletniego programu edukacyjnego na temat nieprowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu. Symbol "Nigdy nie jeżdżę po alkoholu" znajdzie się na butelkach i puszkach piwa produkowanych przez największe w Polsce browary.

Będzie wprowadzany, rzec można, płynnie - dopóki nie zostanie sprzedana część bieżącej produkcji jeszcze bez oznakowania. Decyzja była jednomyślna - choć podjęli ją tylko najwięksi producenci: Kompania Piwowarska SA, Grupa Żywiec SA, Carlsberg Polska SA i Royal Unibrew Polska Sp. z o.o.

Oznacza to jednak, że dziewięć z dziesięciu butelek czy puszek napoju z pianką będzie miało symbol trzeźwej jazdy - browary te mają ponad 90 proc. rynku piwa w Polsce. Wprowadzają symbol w jednym celu: ograniczenia polskiej plagi, jaką jest jazda autem "pod gazem". Uważają, że alkohol jest dla ludzi - odpowiedzialnych.

W Polsce pijani powodują co dwunasty wypadek. Statystycznie więc tylko w województwie śląskim na 6.183 wypadki drogowe w 2006 r. aż 515 było skutkiem zaniku myślenia u pijących, którzy wsiedli za kółko.

Działacze społeczni i politycy już zaczęli przebąkiwać o konieczności umieszczania ostrzeżeń o szkodliwości alkoholu na butelkach lub puszkach - na wzór widniejących na paczkach papierosów. Można wątpić w ich skuteczność - ale jest to obowiązek ustawowy, więc branża tytoniowa z nakazem nie dyskutuje. Jednak żadna ustawa browarnikom podobnego oznakowania piwa nie nakazuje.

W październiku 2006 roku Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego "Browary Polskie" podpisał Europejską Kartę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Wymyśliła ją Komisja Europejska. Browary Polskie rozpoczęły wówczas z policją i Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego kampanię "Prowadzący - niepijący".

- Pamiętam, że w jednym z pubów krakowskich, w których wówczas pracowałam, pojawiła się grupka ludzi, którzy zaprezentowali animację multimedialną na ten temat, wieczorami odbywało się u nas badanie kierowców alkomatami przyniesionymi przez policjantów. To było dobre. Niejeden z naszych bywalców się zdziwił, że ma po jednym piwie tak wysoki poziom alkoholu, że kraksa zaprowadziłaby go za kratki - opowiada Anna Goś, barmanka katowickiego pubu.

- Edukacja i pokazywanie cywilizowanych wzorców kulturowych jest lepsze od zakazów czy nakazów, których człowiek nie akceptuje i się z nimi nie utożsamia - twierdzą zgodnie policjanci, barmani, terapeuci.


Beata Sypuła - POLSKA Dziennik Zachodni