Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwo na dwóch? Tu tak nie wolno!

26.09.2006

- Poprosiliśmy o butelkę piwa i dwie szklanki. Okazało się, że w tym miejscu to niemożliwe - skarżą się na świnoujską kawiarnię Edyta i Jarosław Jankowscy, kuracjusze z Wrocławia.
- Często bierzemy jedno piwo na pół. Przede wszystkim ze względów zdrowotnych - podkreśla pan Marcin. - Jestem po chorobie serca, nie mogę pić za dużo. Piwo lubię i chciałem, tak dla smaku, wypić tylko kilka łyków.

Tacy klienci niemile widziani

Lokal położony jest w budynku ośrodka wypoczynkowego Swarożyc. Należy do Uzdrowiska. Kawiarnia jest jednak dzierżawiona przez prywatnych restauratorów. Jak przyznają w rozmowie z nami, nie mogą sobie pozwolić na takich klientów.

- Sytuacja miała miejsce podczas wieczorku tanecznego - mówi Ewa Jura, właścicielka kawiarni. - Gdyby każdy chciał wziąć piwo na dwóch, albo na czterech, to nie zarobilibyśmy na ten lokal. Musimy zapłacić muzykom, pracownikom, do tego dochodzi dzierżawa...

To zniechęca

Jak przyznaje prezes świnoujskiej Federacji Konsumentów, nie ma żadnych przepisów mówiących o tym ile osób może napić się jednego piwa.

- Takim działaniem właściciele restauracji tylko zniechęcają klientów - uważa Alina Jakubowska. - A o nich nie łatwo dziś. Niestety, nie ma odpowiednich przepisów regulujących tę sprawę. Ja mogę właścicielom tylko doradzać, aby nie przeganiali klientów.

- Jeśli ludzi nie stać na dobry lokal, to mogą wybrać ogródek piwny - odpowiada właścicielka restauracji. - Ja rozumiem, że nie wszystkich stać. Jednak ja też pracuję i muszę zarabiać. Właścicielka kawiarni podkreśla, że klienci mogą zamówić małe piwo.

- To już nie chodzi nawet o ilość - mówi pani Edyta. - Chodzi o zasadę. Jak to możliwe, żeby ktoś decydował za mnie ile mam zjeść, ile wypić.


Głos Szczeciński

asta