Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwo musi być gorzkie

19.07.2004

(Łódź) Trzy wakacyjne pytania do Marty Błaszczyk, barmanki z ogródka piwnego przy ulicy Piotrkowskiej.
Gdzie na piwo z sokiem chodzi barmanka?
- Nie pijam piwa z sokiem, bo to profanacja tego trunku. Piwo musi być gorzkie, mieć piankę i złoty kolor. Bezwarunkowe jest podanie piwa w szklanym kuflu. Po pracy chodzę na piwo do konkurencji, bo mój ogródek kojarzy mi się tylko z obowiązkami.

Jak poderwać dziewczynę sprzedająca piwo za barem?
- Uśmiechać się, być przystojnym i dawać duże napiwki. Mężczyźni mają różne sposoby na podrywanie. Czasami kupują mi kwiaty, mówią, że mam ładne oczy, niektórzy tłuka nawet specjalnie dla mnie szklanki.

Kto nosi barmance beczki z piwem?
- Oczywiście koledzy z pracy. Ja muszę i tak nosić ciężki tace pełne kufli. Pomimo to w pracy staram się zawsze obsługiwać klientów jak najlepiej. Oni to doceniają, zostawiając mi napiwki nawet po 50 zł.

Express Ilustrowany

(KD)