Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwo leje się strumieniami

31.10.2006

Polacy pracujący za granicą zwiększają eksport krajowych browarów. Coraz silniej na rynku zaznacza się także inicjatywa prywatna – transport złocistego trunku na zapas... w prywatnych bagażach.

Kompania Piwowarska, lider sprzedaży piwa na krajowym rynku, wysunęła się na czoło również w eksporcie.

– W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2006 roku sprzedaż zagraniczna wyniosła 120 tys. hektolitrów. Eksport wzrósł więc o ponad 200 proc. – mówi Paweł Kwiatkowski, rzecznik firmy.

Strategicznymi rynkami dla Kompanii Piwowarskiej są dziś, oprócz USA i Kanady, Niemcy, Wielka Brytania i Irlandia.

Ale te same rynki preferują inni krajowi producenci – Grupa Żywiec i Carlsberg Polska. Zwracają uwagę na państwa, gdzie od niedawna mieszka sporo Polaków.

Danuta Gut, szefowa stowarzyszenia Browary Polskie, uważa że choć eksport będzie rósł, to nigdy nie będzie znaczący. W 2005 roku na prawie 31 mln hl sprzedanego piwa browary wyeksportowały zaledwie niespełna 900 tys. hl. trunku.

W Anglii i Wielkiej Brytanii polskie piwo jest tańsze niż lokalne, ale droższe niż te same marki w kraju. Podatek akcyzowy płacony jest bowiem w kraju sprzedaży, a ten na Wyspach jest ponad 4,4 razy wyższy niż w Polsce.

Polacy zaczynają więc eksportować piwo z kraju na własną rękę. Zgodnie z prawem Unii Europejskiej, każdemu obywatelowi wolno przekroczyć granicę z zapasem 110 litrów piwa.

– Mamy informacje, że to zjawisko się rozwija. Na razie nie ma jednak danych o jego skali, nie ma go w statystykach, więc dla producentów to nie jest powód do zmartwień – uspokaja Danuta Gut.

 

MediaRegionalne.pl

 

(wro, Gazeta Prawna)