Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwo jak Miss Polonia

26.01.2005

Plany związane z Muzeum Piwowarstwa, rola tradycji w procesie warzenia piwa, relacje między małymi browarami a wielkimi koncernami - oto niektóre ze spraw poruszanych przez Wolfganga Bauera podczas odbywającej się w środę (26 stycznia) konferencji prasowej. W łódzkim Muzeum Kinematografii właściciel Browaru Śląskiego 1209 w Lwówku Śląskim spotkał się z dziennikarzami, aby rozmawiać o Piwie Roku 2004 - czyli piwie Książęcym z lwóweckiego browaru.
O samym piwie Książęcym rozmawiano stosunkowo najmniej. Wszyscy uznali, że lepszą po temu okazję da spotkanie sobotnie, podczas którego Wolfgang Bauer odbierze przyznany przez Bractwo Piwne tytuł i medal, a wszelkim rozmowom towarzyszyć będzie właśnie nagrodzone piwo.
W środę natomiast właściciel lwóweckiego browaru zaczął spotkanie z mediami dość nietypowo. Przypomniał mianowicie sześćdziesiątą rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
"W tym kontekście często jestem pytany o Europę i o Polskę - przyznał. - Polska leży w Europie, a ja, jako Niemiec, staram się reprezntować polskie tradycje. To jest szanowane i na tym polega europejskie myślenie" - wyjaśnił łódzkim dziennikarzom.
Jedną z tradycji, wynika ze słów Bauera, jest organizaowanie konkursów piwnych. Kultywują te tradycje ludzie przy nich pracujący, dbający o przejrzystość zasad, nie dający się przekupić jakimkolwiek koncernom. Bauer podkreslił, że właśnie dzięki konkursom jego piwo może zdobyć medal Bractwa Piwnego.
Właściciela browaru i producenta nagrodzonego piwa wyraźnie cieszyło zainteresowanie mediów. Zażartował, że tytuł Piwo Roku piwo Książęce otrzymało już po raz trzeci, a to tak, jakby ta sama osoba trzy razy odebrała koronę Miss Polonii. "Tylko wtedy dziennikarze nie zmieściliby się w tej sali - dodał Wolfgang Bauer - ale i tak wiem, że grono Waszych czytelników, którzy piją to piwo, jest dużo większe".
Hasło "tradycja", będące niemalże motywem przewodnim wystapienia Wolfganga Bauera, pojawiło się również w kontekście zderzenia inetersów wielkich koncernów piwowarskich i małych browarów. Małe browary to stare, zdrowsze technologie i tradycjne receptury. Koncerny to piwo przemysłowe i kampanie reklamowo-promocyjne - uważa Bauer. "To co koncerny pokazują, małe browary wykonują - to najkrótsze porównanie Bauera. - Czy możliwe jest, żeby po dziedzińcu wielkiego zakładu piwowarskiego ktoś toczył drewnianą beczkę? W małym browarze to jest możliwe".
Jako przykład małego i tradycyjnego browaru Wolfgang Bauer podaje oczywiście Browar Śląski 1209.
I udowadnia, że tradycjonalizm w piwowarstwie popłaca. Efekty? Trzykrotnie zdobyty tytuł Piwa Roku przyznawany przez Bractwo Piwne. Tyutuł Piwa Roku przyznany przez społeczność piwoszy-internautów. Srebrny medal na międzynarodowym konkursie piw w Norymberdze. To ostatnie wyróżnienie - uważa Bauer - dowodzi wysokiej jakości polskich konkursów piwnych. Piwo dobrze ocenione w Polsce nie ma się czego obawiać za granicą.
Ostatnim związnym z pojęciem tradycji wątkiem była prezentacja pomysłu utworzenia Muzeum Piwowarstwa. Wolfgang Bauer uważa, że jego browar w Lwówku Śląskim, warzący piwo tradycyjnymi metodami, mieszczący się w historycznych murach, sam w sobie staje się muzeum. Dlatego chce połączyć obie te funkcje - produkcja piwa i zwiedzanie browaru mogą odbywać się jednocześnie. Oczywiście browar to nie skansen, część produkcyjna nie może być całkowicie dostępna. Dlatego pomysłodawca utworzenia Muzeum Piwowarstwa w Lwówku Śląskim rozpoczyna gromadzenie wszelkich związanych z historią tej branży eksponatów. Muzeum ma działać i rozrastać się jednocześnie, aż do roku 2009. Wtedy to - na osiemsetlecie Browaru Śląskiego - Muzeum Piwowarstwa ma przybrać ostateczny kształt.
Bractwo Piwne