Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwny Oscar za Chmielaki

11.12.2002

Andrzej Jakubiec, burmistrz Krasnegostawu oraz Andrzej Leńczuk, dyrektor Krasnostawskiego Domu Kultury zostali tegorocznymi laureatami „Złotego Chmielu”. To prestiżowe wyróżnienie przyznaje Towarzystwo Promocji Kultury Bractwo Piwne.
Obaj panowie zostali uhonorowani medalami za organizowanie, ich zdaniem największej na wschód od Łaby, imprezy chmielarzy piwowarów i miłośników piwa. Mowa oczywiście o Krasnostawskich Chmielakach. Powiększyli liczące zaledwie cztery osoby grono kawalerów „Złotego Chmielu”. Dotychczas tworzyli je: Leszek Mazan – animator kultury i dziennikarz, Kazimerz Kutz – senator i reżyser oraz Terry Look – prezydent Europejskiej Unii Konsumentów Piwa, wykładowca akademicki i popularyzator domowego warzenia piwa Andrzej Sadownik. Nagrody wręczane były w Muzeum Kinematografii w Łodzi.
– Sam byłem ciekaw, jak wygląda od wewnątrz Bractwo Piwne – opowiada Andrzej Leńczuk. – Miałem okazję po raz pierwszy znaleźć się w tym towarzystwie i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało.
I nie chodzi tu o kolor garniturów i dobór krawatów, bo nie brakowało osób ubranych bardziej dowolnie, ale o ich klasę i smak. To ludzie, których wiąże zamiłowanie do piwa i mogą o tym rozmawiać godzinami. I to nad jednym kuflem ulubionego trunku. Bo członkowie bractwa to osoby, które piją piwo, ale się nim nie upijają, chcą pokazywać elegancję i umiar przy kuflu. Jak zrobi to Andrzej Leńczuk, który od piwa woli coca-colę?
– Tak samo burmistrz – śmieje się A. Leńczuk. – Dla zacnego towarzystwa i Cygan dał się powiesić. Z przyjemnością kufelek wypiję.
W tym roku przedstawiciele Bractwa Piwnego odwiedzili Krasnystaw podczas Chmielaków już po raz trzeci. Wielki Mistrz, Zbigniew Olobry, brał udział, m.in. w konsumenckiej ocenie jakości piwa. On i jego koledzy mieli więc okazję bacznie przyjrzeć się krasnostawskiemu świętu, co daje podstawy do twierdzenia, że jej organizatorzy zostali wyróżnieni nieprzypadkowo. „Złoty Chmiel” natomiast w środowisku nazywany jest również „Piwnym Oscarem”.
– Jestem bardzo usatysfakcjonowany medalem – mówi A. Leńczuk. – To wyraz podziękowania za dotychczasową pracę i motywacja do tego, że warto imprezę kontynuować.
Przyznanie wyróżnienia to również doping do tego, aby na Lubelszczyźnie, właśnie w Krasnymstawie powstały pierwsze struktury Bractwa Piwnego. Dotychczas tzw. kręgi piwne działają w Wielkopolsce, okolicach Łodzi i Krakowa oraz na Śląsku. Aby zostać jego członkiem nie trzeba więc mieć wcale wielkiego brzucha i pić piwo hektolitrami. Przeciwnie, ten stereotyp towarzystwo stara się obalić.


Bractwo Piwne
Zarejestrowane jako stowarzyszenie, ma swój regulamin i statut. Jego celem jest edukacja i ochrona konsumenta piwa połączona ze ścisłą współpracą z przemysłem piwowarskim. Bractwo chce reprezentować „społeczność piwną”, podtrzymywać i tworzyć wartości związane z biesiadnym charakterem piwa.

Dziennik Wschodni

Bożena Czyż