Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwny Amsterdam

22.04.2005

Kilka dni temu zakończył się 31 Mityng EBCU w Amsterdamie. Spotkaniom przedstawicieli organizacji piwnych z całej Europy zazwyczaj towarzyszą piwne spacery, degustacje i zdobywanie nowych doświadczeń. Poniżej prezentujemy opis "piwnego Amsterdamu", autorstwa jedengo z delegatów Bractwa Piwnego - Marka Suligi.
W dniach 15-17 kwietnia w Amsterdamie odbył się 31 Mityng EBCU. Zakwaterowano nas w prywatnym hoteliku o dźwięcznej nazwie „The house with the tulip", mieszczącym się przy Oudezijds Vooburgwal 59. Koszt noclegu wyniósł 22,5 euro za dobę ze śniadaniem, co jak na Amsterdam okazało się być ceną przystępną. Dodatkowym walorem lokalizacji była niezwykła bliskość niezliczonych atrakcji, nie tylko piwnych. Po kilku godzinach obrad udaliśmy się na zwiedzanie miasta kanałów, ogromnej ilości rowerów i ....
Pierwszym odwiedzonym miejscem był mieszczący się w centrum miasta, przy Nieuwe Zijds Kolk 5, pub ,, In De Wildeman", w pomieszczeniach którego kiedyś degustowano dżin. Lokal zachował klimat kilkusetletniego wnętrza i nadal posiada niemal niezmieniony wystrój. Ciemny drewniany sufit spoczywa na gęsto ułożonych żebrach wspartych na potężnych podciągach. Drewniane ściany w odcieniu zielonym ozdobione są licznymi starymi reklamami piwnymi. Pod sufitem wiszą stare gazowe lampy przerobione na elektryczne. Ponad barem wystają stare krany do nalewania piwa. Z zaciekawieniem przeglądałem menu piw. Najszerszą ofertę reprezentowała Belgia. Było w niej 6 przedstawicieli piw Trapistów we wszystkich jego odmianach, 20 piw dolnej fermentacji, 41 piw górnej fermentacji plus 18 produktów fermentacji spontanicznej i 35 klasztornych - Abbey. Niemcy reprezentowało 15 piw wraz z rauchweizenami z Bambergu. Anglia reprezentowana była przez 10 produktów, Holandia przez 40 a pozostałe kraje przez 8.
Czytając tę bogatą ofertę, popijałem piwo z klasztoru trapistów z Achel, było to 8o Brune o lekko owocowym posmaku ( 0,33 l - 4,7 euro ). Obserwując zachowanie obsługi i postrzegając elementy ich ubioru, odniosłem wrażenie przeniesienia się w czasie wstecz o kilkadziesiąt lat. W tak miłej atmosferze ducha minionej epoki postanowiłem skosztować piwa Mary 9,6% z holenderskiego browaru De Prel.
Po wspaniale spędzonej godzinie udaliśmy się na ulicę Paleisstraat 125 gdzie mieści się De Bierkoning – sklep szczycący się posiadaniem 950 specjalnych piw, szklanek oraz kufli do piwa. I tu również dominowały produkty z Belgii i Holandii, jednak można było również zaopatrzyć się w inne pamiątki piwne.
Kolejnym etapem naszej wizyty w Amsterdamie był mikrobrowar Brouwerij `t IJ (słowo ,,jajo" po holendersku brzmi jak IJ, czyli nazwa kanału nad którym znajduje się port amsterdamski) mieszczący się u podstawy typowego holenderskiego wiatraka, krytego trzciną, przy Funekade 7.
Ten powstały w 1985 roku browar, posiadający w logo strusia stojącego nad jajem na tle wiatraka, powstał w byłej łaźni publicznej a założył go piosenkarz Kaspar Peterson. Produkuje się tam piwo o nazwie Struis, niezwykle wytrawne, z domieszką słodów karmelowych, o zawartości 9 % alk. obj.(0,33 l-2,2 euro), mętnego Pilsa lekko kwaskowego (0,33 l-1,6 euro) i piwo górnej fermentacji Columbus 9 % alk. obj. silnie słodowe i bardzo chmielowe.
Na uwagę zasługuje ciekawy proces transportowania piwa z piwnic na powierzchnię. Dokonuje się go napełniając sprężonym powietrzem, usytuowane w zbiornikach plastikowe worki.
Na zakończenie dnia całą grupą udaliśmy się do restauracji indonezyjskiej, gdzie obok ciekawych potraw można było skosztować sezonowe piwo Heineken Tarwebok zawierające 17 % pszenicy, o bogatym bukiecie i lekko owocowe.
Analizując rynek piw w Holandii należy niewątpliwie zwrócić uwagę na piwa typu ,,bo(c)k". Można spotkać się z pisownią jak w języku niemieckim ,,bock" jak i z pominięciem litery ,,c" w środku. Różnią się one nieco od niemieckich piw tym, że są one w smaku mniej słodowe ale za to wyczuwalna jest w nich większa owocowość i posiadają znacznie jaśniejszą barwę. W niektórych z nich tak jak w Amstel Bock wyczuwa się nutę toffi w innych jak Gulpener Lente Bock i Grolsch Lente Bok słodową owocowość.
Kolejny dzień zapoczątkowały obrady ale już o 12.00 zostaly one zakończone, gdyż w programie była wizyta w Utrechcie.
Niedaleko dworca, nad brzegiem kanału, w podziemiach historycznego budynku powstał mikrobrowar Ouve Daen (Oudegract 99), którego głównym produktem jest piwo ,,białe" na słodzie jęczmiennym i niesłodowanej pszenicy z domieszką kolendry i skórki pomarańczy curacao.
Ostatnim punktem programu było uczestnictwo w obchodach 25 rocznicy powstania holenderskiej organizacji konsumentów piwa pod nazwą PINT. Po kilkudziesięciominutowych przemowach i po uroczystym powitaniu poszczególnych delegacji z różnych krajów, zaproszono nas na symboliczny poczęstunek i degustację specjalnie uwarzonego na tę okazję piwa. Powstało ono przy udziale górnej fermentacji, w charakterze było lekko owocowo-ziołowe o podwyższonej zawartości alkoholu.
Trudno też nie wspomnieć o sposobie nalewania piwa kegowego w Holandii. Szklankę stawia się na ociekarce, a następnie niewielkim strumieniem napełnia się ją do momentu aż piwo zacznie wylewać się po jej zewnętrznych ściankach. Napełnia się ją tak długo aż poziom piwa osiągnie niemal znak określający właściwą pojemność. Nadmiar piany ścina się plastikową szpatułką i tak podaje się konsumentowi. Taki sposób nalewania gwarantuje zatrzymanie na dłużej aromatu degustowanego piwa.
31 Mityng EBCU zakończył się w niedzielę ustaleniem daty i miejsca kolejnego.
Miło mi jest poinformować, że odbędzie się on w Polsce, w Krakowie w dniach 21-23 października. Spotkanie to niewątpliwie nabierze charakteru szczególnie uroczystego, gdyż zbiegnie się ono z 10-tą rocznicą powstania Bractwa Piwnego. Sądzę, że i tym razem – tak jak pięć lat temu - przygotujemy się doskonale, tak by pozostali członkowie EBCU mogli przez kilka lat wspominać gościnność Polaków.
Marek Suliga