Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwko na niby

17.07.2002

Tuż przed człuchowską giełdą birofilów na jednej z internetowych stron kolekcjonerów znalazł się anons: Czy ktoś się wybiera? Ja planuję przyjazd w piątek wieczorem do Człuchowa, można by się spotkać w szerszym gronie.
W miniony weekend Człuchów opanowali kolekcjonerzy gadżetow piwnych. Przyjechali, aby wziąć udział w VII Środkowopomorskiej Giełdzie Piwnej. Wymieniali etykiety, kufle, szklanki, podstawki, kapsle, ręczniki barowe, plakaty reklamujące piwo oraz otwieracze do kapsli z różnych części świata i Polski, koszulki oraz inne gadżety związane z browarnictwem. Do Człuchowa przyjechał m.in. Kazimierz Grzywacz z Otwocka, który od kilku lat ma największy zbiór kapsli w Polsce.
- Aktualnie mam 1600 kapsli powojennych i 14 przedwojennych - opowiada Kazimierz Grzywacz. - Przed wojną mało który browar stosował kapsle. W tamtym czasie używane były tzw. patenty - zapięcia porcelanowe. Bardzo trudno jest obecnie zdobyć kapsle mające ponad 60 lat.
Kolekcjonerzy przy zbieraniu gadżetów piwnych korzystają z Internetu i opracowań zagranicznych. Bogdan Mendakiewicz ze Słupska w niemieckim opracowaniu browarów polskich wskazuje, kto był ostatnim właścicielem człuchowskiego browaru.
Z przedwojennych browarów
- Mało kto wie, że w Człuchowie przed wojną był browar, którego właścicielem był Rudi Ley - powiedział Bogdan Mendakiewicz ze Słupska. - Produkowane tu piwo było rozlewane do specjalnie znakowanych butelek z wytłoczoną nazwą Schlohau. Na giełdę przywiozłem dublety butelek przedwojennych po piwie ze słupskich browarów.
Bogdan Mendakiewicz w swojej kolekcji ma butelki liczące ponad 110 lat.
Giełdę odwiedził człuchowianin Kajetan Odalanowski, który w swojej domowej kolekcji ma 1470 kufli z całego świata.
- Giełda jest całkiem przyjemna, nie jest duża, lecz kameralna, bardzo miła. Można ze wszystkimi porozmawiać, wymienić etykiety i adresy - usłyszeliśmy od kolekcjonera ze Szczecina. - Bardzo jestem zadowolony.
Człuchowska giełda ma swoich stałych bywalców. Lech Albrecht ze Słupska, zbierający etykiety i szkoło z okolic Słupska wziął w niej udział siódmy raz.
- Kiedyś zbierałem wszystko, co było związane z piwem - zdradza Lech Albrecht. – Aktualnie kolekcjonuję gadżety piwne związane z regionem słupskim.

Dziennik Bałtycki

(kil)