Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Pirackie etykiety i... programy

28.05.2002

Policja poszukuje osoby, która na zlecenie trzech zagłębiowskich biznesmenów miała wysłać 82 tys. naklejek piwa „Żywiec”, aby nieuczciwie wygrać konkurs zorganizowany przez żywiecki browar. Etykiety zostały bowiem zerwane z butelek przeznaczonych do dalszej sprzedaży. Na ich miejsce przytwierdzono podróbki.
Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki pracownikom Grupy Żywiec kontrolującym sklepy. O procederze natychmiast powiadomiono policjantów zwalczających przestępczość gospodarczą. W Czeladzi oraz Sosnowcu — jak już informowaliśmy — stróże prawa zatrzymali pod zarzutem oszustwa współwłaścicieli dużej hurtowni piwa i wina zatrudniającej 70 osób. Biznesmeni byli zaskoczeni obławą. Z początku próbowali wmówić policjantom, że doszło do pomyłki. Potem zmienili zdanie.
— Podczas przesłuchań przyznali się do podmiany etykiet —informuje aspirant Janusz Jończyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. — Podejrzani mają od 42 do 52 lat. Nigdy wcześniej nie byli karani.
Składając wyjaśnienia przedsiębiorcy opowiadali wczoraj, że przemoczone deszczem naklejki same odpadły. Musieli więc „skombinować” ich odpowiedniki. Odmówili wskazania wspólników, którzy wykonali przeszło 82 tys. podrobionych etykiet. Mężczyźni cieszyli się dotychczas doskonałą opinią. Teraz grozi im... do 8 lat więzienia. Piwo przekazano do katowickiego magazynu browaru. Dalszy los chmielowego napoju zależy od decyzji prokuratora. Z pomieszczeń hurtowni tajniacy wynieśli również... 12 komputerów. Okazało się, że właściciele firmy użytkowali pirackie oprogramowanie. Za to osobno odpowiedzą przed sądem. Obecnie wobec dwóch podejrzanych orzeczono dozór policyjny, a jeden wpłacił 8 tys. zł poręczenia majątkowego.
— Nasi kontrolerzy zwrócili uwagę na fałszywe naklejki konkursowe, ponieważ były znacznie gorszej jakości niż oryginały. W naszej zabawie wygrać można m.in. dom jednorodzinny oraz dwa samochody terenowe. Konkurs już się zakończył, lecz nie został jeszcze rozstrzygnięty. Teraz komisja regulaminowa zbada czy nie doszło do jakichkolwiek nadużyć — powiedział nam Krzysztof Rut z Grupy Żywiec.
Dziennik Zachodni

DARIUSZ KRAWCZYK