Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piłkarskie rozgrywki pomogły browarom

04.08.2006

Od kwietnia do czerwca kupiliśmy prawie 9,5 mln hektolitrów piwa. Jeżeli w najbliższych tygodniach nie zmieni się pogoda, na koniec roku sprzedaż przekroczy 30 mln hl.
W drugim kwartale 2006 r. popyt na piwo w Polsce był o 6,6 procent większy niż w tym samym czasie rok wcześniej.
— W osiągnięciu tak dobrego wyniku pomogły dobra pogoda,
mistrzostwa świata w piłce nożnej oraz rosnąca moda na napoje o małej zawartości alkoholu — powiedział podczas konferencji prasowej Paweł Sudoł, prezes zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce.
W ciągu sześciu miesięcy tego roku kupiliśmy ok. 15,34 mln hl piwa, o 5 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2005 r.
— Jest szansa, że na koniec tego roku sprzedaż w kraju
ponownie przekroczy 30 mln hl piwa — uważa Paweł Sudoł. Według niego jest jednak zbyt wcześnie, aby stwierdzić, o ile wynik będzie lepszy od ubiegłorocznego. Szacuje się jednak, że popyt na piwo może zwiększyć
się o co najmniej 3 proc. Tradycyjnie w drugim kwartale
Polacy kupili najwięcej piwa w butelkach (52 proc.). Z 36 do 39 proc. zwiększyła się ilość alkoholu sprzedawanego
w puszkach. Nadal najmniej popularne jest w naszym kraju
piwo rozlewane do kufli w pubach i restauracjach. Pomimo większej liczby klientów w lokalach podczas mundialu, udział beczek w sprzedaży zmniejszył się z 10 do 9 proc.
Kompania Piwowarska, największy producent piwa w Polsce
(37 proc. udziałów w rynku), sprzedała w drugim kwartale na rynku krajowym 3,5 mln hl piwa. W porównaniu do analogicznego okresu 2005 roku browar należący do koncernu
SAB Miller zanotował wzrost przychodów o 12,3 proc.
Kompania zawdzięcza pobicie kolejnego rekordu przede wszystkim sprzedaży sztandarowych produktów: Tyskiego, Lecha i Żubra.
— W najbliższym czasie będziemy koncentrować się na rozwoju tych marek — zapowiada dyrektor generalny Mark Browman. Kompania liczy także na zwiększenie popularności nowych produktów, m.in. Lecha Lite, piwa o zmniejszonej zawartości
alkoholu i kalorii, wprowadzonego na rynek przede wszystkim
z myślą o kobietach.
Grupa Żywiec, spółka notowana na warszawskiej giełdzie, o sprzedaży w drugim kwartale poinformuje 6 września.
— Nie możemy na razie komentować wyników, ale mamy
powody do zadowolenia — zdradził „Rz" Krzysztof Rut dyrektor ds. korporacyjnych.
Grupa Żywiec, należąca do koncernu Heineken, zajmuje drugie miejsce w Polsce pod względem sprzedawanego piwa. Ma prawie
około jednej trzeciej rynku.
Mniej powodów do zadowolenia z drugiego kwartału ma trzeci gracz na rynku piwnym Carlsberg Polska (ponad 14 proc. udziałów). Spółka należąca do duńskiego koncernu, sprzedała 1,2 mln hl piwa, o 140 tyś. hl mniej niż w tym samym czasie rok wcześniej.
— To efekt zakończenia produkcji dla części sieci pod markami prywatnymi. Chcemy wycofać się z tego typu działalności, aby skoncentrować się na wytwarzaniu piwa marek Carlsberga — wyjaśnia prezes Marcin Piróg. Znacznie lepszy był dla Carlsberga lipiec. Firma sprzedała w ubiegłym miesiącu pół miliona hl piwa, o 9 proc. więcej niż
w tym samym czasie rok wcześniej.
Nie zmieniła się sprzedaż Browaru Belgia w Kielcach (4 proc.
udziałów w rynku). W ciągu sześciu miesięcy tego roku wyniosła ona pół miliona hl. Wyników nie podaje Royal Unibrew Polska, sprzedający 2 proc. piwa na polskim rynku.
Robert Papla, dyrektor zarządzający, przyznaje jednak, że wynik browaru były lepszy od średniej uzyskanej przez całą branżę.
Rzeczpospolita

Beata Drewnowska