Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

PKP - Do Warsu na piwo i setkę z zakąską

20.10.2008

Janusz Palikot wie, jak zdobyć wdzięczność Polaków: spragnionych podróżnych zaprosi na piwko lub wódeczkę do Warsu. Komisja „Przyjazne państwo”, która ma walczyć z bublami, chce, by w pociągach można było pić alkohol. Dlatego zaproponuje zmianę ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Choć Palikot proponuje całkowicie znieść zakaz spożywania alkoholu w pociągach, to jednak zamierza wprowadzić pewne ograniczenia. Dla mocniejszych trunków zarezerwowany ma być wagon restauracyjny. Napoje zawierające więcej niż 18 proc. alkoholu, czyli wódka, koniaki i whisky, będą podawane jedynie do konsumpcji. Za to w przedziałach poleje się piwo i wino.

Pomysł Palikota (z wieloma zastrzeżeniami), popiera nawet członek komisji z PiS, były harcerz Paweł Poncyljusz.

– Wpłynęło do nas bardzo dużo wniosków obywatelskich, spróbujemy się więc z tym zmierzyć – mówi ostrożnie Poncyljusz. Obecnie przepisy zabraniają sprzedaży alkoholu w pociągach na relacjach krajowych. Wystarczy jednak wsiąść do pociągów, które kończą swój bieg poza granicami naszego kraju i piwo można już kupować bez przeszkód i pić do woli.

– Nareszcie będzie normalnie – nie ukrywa radości Zbigniew Terek, prezes zarządu Wars SA, gdy informujemy go o pomyśle komisji Palikota. – Skończy się stan wojenny w pociągach. To relikt socjalizmu, czerwony jak karmazyn – wtóruje mu Andrzej Buczkowski, dyrektor ds.marketingu i rozwoju Wars SA.

Zakaz sprzedaży alkoholu w pociągach i na dworcach obowiązuje od 1983 r. W 2005 r. były próby zmiany przepisów, ale skończyły się fiaskiem.

Z propozycji zmian zadowoleni są podróżni. – Pociągiem jeżdżę co najmniej kilka razy w miesiącu i uczciwie stwierdzam, że kto chce, pije, więc dlaczego nie ma na nim zarabiać kolej – mówi Sergiusz Kraj. Ma nadzieję, że jeżeli PKP uszczknie choć trochę pieniędzy z zarobków Warsu, to poprawi się choć trochę standard pociągów.

Amelia Panuszko - POLSKA Głos Wielkopolski