Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Øl znaczy piwo

25.05.2006

33 Meeting Europen Beer Consumers Union (EBCU) odbył się w dniach 18-21 maja 2006 r. w Kopenhadze, w Danii. W kraju zamieszkałym przez około 5,5 miliona mieszkańców działa 10.651 konsumentów piwnych zrzeszonych w piwnej organizacji Danish Beer Enthusiasts (DBE – ØLentusiasteN) – dane z dnia 17.05.2006 r.
Dominującym producentem piwa jest tu oczywiście grupa Carlsberg (Carlsberg, Tuborg i Husbryggeriet Jacobsen), a drugą grupą jest Royal Unibrew (Ceres, Albani, Faxe i Maribo Bryghus).
Spożycie piwa w litrach, rocznie na jednego mieszkańca w Dani wynosi 96 l (dane nie uwzględniają dość znacznego importu prywatnego z Niemiec), podczas gdy w Polsce przekroczyło ono dopiero 75 l.
Już na wstępie zaopatrzono nas w specjalne plecaki z logiem DBE – ØLentusiasteN wypełnione niezbędnym ekwipunkiem. W dolnej jego części, z bocznym otwarciem, w specjalnych przegrodach, poziomo spoczywały butelki pochodzące z mikrobrowarów. Górna część zawierała okazyjne szklanki ze specjalnymi pokrowcami, pliki folderów z browarów, mapy Danii i Kopenhagi oraz informatory o bazach hotelowych
W piątek zapoznano uczestników spotkania z formułą duńską. Konferencje towarzyszące 33 Meetingowi EBCU odbyły się w siedzibie Stowarzyszenia Browarów Duńskich (Danish Brewers Association DBA). Gości przybyłych z niemal całej Europy przywitała Pani Anne-Mette Meyer Pedersen pełniąca funkcję przewodniczącej DBE.
Tu zapoznano nas z sytuacją i problemami na piwnym rynku w Danii. Poszczególni goście omawiali tematy związane z recyklingiem, dystrybucją i szkolnictwem piwowarskim.
Spośród zaproszonych gości znalazł się Naczelny Prezes Carlsberg A/S Pan Niels Smedegaard Andersen, który przybliżył nam politykę koncernu oraz plany jakie zostały postawione na przyszłość. Najwięcej jednak zainteresowania wzbudził temat dotyczący portera okocimskiego. Oznajmiono nam, że piwo to nie będzie sprzedawane w Polsce ze względu na znikome nim zainteresowanie. Zapytałem więc czy bardziej opłaca się inwestować w produkty należące do grupy napojów piwnych typu Karmi Poema, Selua i Lamai i promować je kosztowną kampanią reklamową, czy wprowadzić na rynek asortyment już produkowany, znany nie tylko polskiemu konsumentowi.
Zwłaszcza, że polski serwis piwny Browar.biz i Bractwo Piwne zebrali wiele podpisów pod petycją, w której zwracamy się z prośbą o sprzedaż tegoż piwa w Polsce. Po długiej dyskusji Prezes obiecał skontaktować się z przedstawicielami w Polsce i bliżej zapoznać się z tym problemem.
Poinformowano nas również o zamknięciu w marcu 2006 starego browaru Carlsberga w Valby. Stare budynki browaru zostaną zamienione na muzeum piwowarstwa i rodziny Jacobsen założycieli konsorcjum piwnego Carlsberga.
Jednym z ciekawszych punktów 33 Meetingu był zorganizowany w Valby-Hallen festiwal piw. Pod dachem, na kilkuset metrach kwadratowych, skoncentrowano blisko 1000 produktów głównie ze Skandynawii, Belgii, Wielkiej Brytanii i Niemiec, a także i z Polski (Koźlak Amber, Żywe). Każdy z chętnych kupował bilet, w zamian za co zaopatrywany był w 250 ml szklankę i specjalne na nią nosidełko oraz 10 żetonów upoważniających do darmowej degustacji dowolnie wybranego piwa. Bardziej spragnieni mogli dokupić żetony. Mimo deszczu przed halą przez kilka godzin stała kolejka zainteresowanych festiwalem.
Wśród oferowanych piw można było posmakować piwa z koncernów, mikrobrowarów jak i browarów restauracyjnych.
Sobota była ostatnim dniem obrad, w trakcie których poruszano problemy nękające poszczególne europejskie organizacje.
Po ich zakończeniu można było zwiedzić zabytkową część browaru Jakobsena. W zabytkowych budynkach browaru w jednej z sal zgromadzono, w szklanych gablotach w kilku rzędach, 16.243 butelek od piwa z całego świata. Całość przeszklono by uniknąć częstego ich odkurzania. Kolejna sala przybliża historię powstania piwa zaczynając od 2000 r.p.n.e. Pozostałe pomieszczenia zachowały swój pierwotny charakter. Można tam zapoznać się ze słodowaniem zboża w starej słodowni klepiskowej, pracą bednarzy przy produkcji beczek, warzelnią i laboratorium, do prac którego Christen Jacobsen przywiązywał szczególną uwagę. Oprócz oryginalnego starego wyposażenia tych pomieszczeń, na specjalnych telebimach, zapoznać się jak wyglądała praca w tych pomieszczeniach. Sfilmowano w tym celu pracę w starej słodowni i bednarzy podczas produkcji beczek i kuf fermentacyjnych. Wszyscy oni ubrani byli w oryginalne stare stroje odpowiednie dla swojej epoki. Czarno biała wersja filmu, lekko zmieniona prędkość jego emisji, oryginalne dźwięki towarzyszące poszczególnym pracom i muzyka sprawiają wrażenie uczestniczenia osobiście w pracy browaru.
Ostatnie pomieszczenia to stajnia. W pierwszej jej części skomasowano stare urządzenia do mycia i napełniania butelek, skrzynki z butelkami oraz beczki. W drugiej zaś części, na specjalnym filmie pokazano na czym polega praca przy koniach. W części tej znajduje się też 16 stanowisk dla specjalnej rasy, wielkich koni pociągowych. Do dnia dzisiejszego służą one podczas specjalnych świąt zaprzęgnięte do barwnych wozów przewożących niegdyś beczki.
Masztalerze dbają o ich wygląd i higienę oraz utrzymują w stałej gotowości barwne uzdy i uprzęże.
Kolejne pomieszczenie to sklep z piwnymi akcesoriami i piwami należącymi do grupy Carlsberga. Gdzie niejeden pasjonat znajdzie na pewno coś do swojej kolekcji.
Na zakończenie zaproszono nas do kolejnego pomieszczenia gdzie można było posmakować wszystkich produktów grupy Carlsberg. Stąd udaliśmy się po raz drugi na festiwal piwa.
Miło było odwiedzić ten mało zurbanizowany kraj, w którym piwo odgrywa tak ważną rolę.
Szkoda tylko, że Carlsberg w Polsce nie może pochwalić się taką ilością produktów jak u siebie.
Do zobaczenia na kolejnym, jesiennym Meetingu tym razem odbędzie się on w Walonii w Belgii.

Marek Suliga