Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Ogródki piwne nielegalne?

25.05.2004

Radomskie ogródki piwne działają nielegalnie - twierdzi radny Jan Rejczak, powołując się na opinię Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
- Zgodę na prowadzenie ogródków piwnych powinna wydać Rada Miasta, a na razie takiej zgody nie było, więc działają one nielegalnie - twierdzi radny Wspólnoty Samorządowej Jan Rejczak.

Zapowiada, że sprawę poruszy na najbliższej sesji. - Obecny stan rzeczy to poważne naruszenie prawa, sprzyjanie rozpijaniu i demoralizacji społeczeństwa - uważa radny.

Opinię, na którą Rejczak się powołuje, można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (www.parpa.pl). Czytamy w niej: "Obowiązuje zakaz spożywania napojów alkoholowych na ulicach i w parkach z wyjątkiem miejsc do tego wyznaczonych. Owo wyznaczenie powinno zostać dokonane uchwałą rady gminy". Opinia wydana jest w oparciu o ustawę z 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z późniejszymi nowelizacjami. Dotyczy tylko tzw. ogródków wolno stojących, czyli takich, które nie powstają przy restauracji czy barze, handlujących alkoholem przez cały rok.

- Wszystkie ogródki działają zgodnie z prawem, są w porządku - uważa wiceprezydent Radomia Andrzej Banasiewicz. Według niego, rada wydała w grudniu 2003 r. uchwałę, w której określiła procedury przyznawania koncesji na handel alkoholem, w tym na prowadzenie ogródków piwnych. - Powiedziane jest tam m.in., że punkt musi być odległy co najmniej 100 m od szkoły czy kościoła. Wydając kolejne pozwolenia, nie musimy już zasięgać opinii rady. Wystarczy tylko przestrzegać zapisanych w tej pierwszej uchwale warunków - twierdzi Banasiewicz. Dodaje, że jeśli ktoś uzyska zgodę właściciela terenu na prowadzenie tego typu działalność i pozytywną opinię sanepidu, prezydent nie może odmówić zgody.

Radny Rejczak twierdzi coś innego: - Za każdym razem, gdy ktoś chce postawić wolno stojący ogródek piwny, Rada Miasta powinna wydać zgodę na jego lokalizację.

Dla miasta ogródki to zarobek. Za pozwolenie na sprzedaż piwa właściciel ogródka płaci 350 zł za sezon, jeśli zaś jest to kontynuacja działalności z poprzednich lat - 525 zł. Jeśli teren jest miejski, dodatkowo za metr kw. trzeba wyłożyć 10 zł plus VAT (pierwszy rok działalności) lub 30 zł plus VAT (w następnych latach). Zgoda udzielana jest na cztery lata.



W 1999 r. wydano w Radomiu wydano 8 pozwoleń, w 2000 r. - 2, 2001 r. - 5, 2002 r. - 8, w 2003 r. - 6 i dotychczas w 2004 r. - 6. Są prośby o ustawienie barów w kolejnych dwóch punktach - przy pl. Małgorzatki i przy M1. Teraz napojem chmielowym można się raczyć w 12 wolno stojących punktach. Ile będzie ich wraz z tymi otwartymi przy lokalach, trudno policzyć. Na pewno nie zabraknie ich podczas Jarmarku Kazimierzowskiego. Na planie organizator - Radomska Agencja Imprez Artystycznych - zaznaczył pięć ogródków.

Gazeta Wyborcza

Renata Metzger