Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Odpowiedzi z Lwówka

24.08.2004

Wizyta Bractwa Piwnego w Browarze Śląskim 1209 w Lwówku Śląskim (17.07.2004) pozwoliła uzyskać odpowiedzi na pytania i uwagi kierowane pod adresem browaru przez użytkowników interentowego forum Bractwa Piwnego. Odpowiedzi te znalazły się oczywiście na forum, w tym miejscu jednak prezentowana jest „wersja uporządkowana” tej rozciągniętej w czasie i przestrzeni dyskusji.
Pytanie/uwaga/sugestia:
anteks:
uważam że małe browary przywiązują większą uwagę do klienta niż duże
browary nastawione na produkcje masową
Browar Śląski 1209 pozostawia powyższą uwagę bez odpowiedzi.

Pytanie/uwaga/sugestia:
olobeer:
To (odwaga poddawania produktów ocenie) chyba świadczy dobrze o browarze i jego podejściu do nas piwoszy, że nie traktuje nas jak "czarną dziurę" w którą wlewa piwo (im więcej i szybciej to lepiej) ale chce się pokazywać i zbliża się do konsumentów.

sklep-piwowar:
Tak zgadzam się z tą opinią ,bo np. ekipa z browaru Lwówek Śląski przyjechała na Chmielaki do Krasnegostawu ,choć bali się że od razu ukradną im wszystkie samochody (to po oglądaniu programu - Granica)
na tych kresach wschodnich.

Łączna odpowiedź:
Nieprawdą jest, że Browar Śl. nie jest zainteresowany rozwojem dystrybucji swoich medalowych piw. Istnieje wiele przyczyn natury personalnej, że nie zawsze przekłada się smak, jakość oraz naturalna metoda produkcji na wyniki sprzedaży. Tak naprawdę, to sam konsument w niewielkim stopniu decyduje o tym, jakie produkty kupuje. Decyzję taką podejmuje za niego dystrybutor, telewizja, bilboardy, które tak skutecznie oddziałują na jego podświadomość, iż ten często kupuje takie artykuły spożywcze, że gdyby znał skład i metody ich wyrobu to przez najbliższy miesiąc odmówiłby sobie jedzenia czegokolwiek. Browar nasz pożytkuje wszystkie swoje środki finansowe, które mogłyby być przeznaczone na reklamę i łapówki, z myślą o zdrowiu potencjalnego smakosza piwa na najlepszej jakości słód, chmiel i inne niezbędne do produkcji składniki.

Pytanie/uwaga/sugestia:
fukfuk:
tym oczekiwaniom chyba nie jest tak trudni sprostać - wystarczy może kontakt z jedną hurtownią, czy konkretnym miejscem sprzedaży. Poza macierzystym regionem to nie musi być piwo masowe, a wręcz elitarne.

Odpowiedź Browaru Śląskiego:
Nie jest to takie proste z tym” jedynie kontaktem z jedną hurtownią”. Tu na każdym kroku, a w szczególności na własnym podwórku, utarło się przekonanie, że piwo ze Lwówka to tanie piwo, a przecież czasy te bezpowrotnie minęły. Z uwagi na cykl produkcji ekologicznej cena powinna być ekonomicznie doń dostosowana. Wszystko funkcjonuje w miarę normalnie do czasu kiedy do hurtowni z własnego regionu oferuje się ceny z tzw. dolnej półki. W momencie próby dostosowania ich do realiów, wybierane są przez hurtowników produkty innych, o wiele gorszych smakowo, nie utytułowanych browarów, po to by zadowolić popyt wśród tych spod budki z piwem. Czyż to nie jest uwłaczające? Szczególnie tym spośród Was drogi Fukfuk, dla których nie jest obojętne co piją. Efektem takich działań jest natychmiast spadek sprzedaży naszych piw, a przecież dystrybutor z okolic Lwówka nie potrzebuje dodatkowej reklamy informującej o tym, jakim my dysponujemy produktem. Od początku istnienia właściciel browaru postawił sobie za cel uplasowania własnego piwa w elitarnym towarzystwie, tylko czy nasze polskie społeczeństwo jest gotowe na to, by spożywać produkty według własnego gustu, a nie gustu firmy reklamowej czy dystrybutora?

Pytanie/uwaga/sugestia:
olobeer:
1. Zwiększając ilość warzonego piwa (po tych sukcesach na pewno) niech nie zapominają o jakości.
2. Niech poddają ocenom swój produkt w 2004 roku. Piwo się obroni, a otwartość browaru będzie doceniona.
3. Proponował bym (nieśmiało) unowocześnienie strony internetowej.
4. A może by pszeniczne z Lwówka?

Odpowiedź Browaru Śląskiego:
Cudownie trafione określenie, dokładnie czytające nasze intencje. My staramy się w głównej mierze zadowolić naszego klienta nie pod względem upojenia alkoholowego ale szczególnie staramy się oddziaływać na jego podniebienie, a co za tym idzie dbamy o to by doznał przy okazji kufelka z przyjaciółmi jeszcze odrobinę rozkoszy. Zależy nam bardzo, aby cała rzesza młodych ludzi, dla których spożywanie piwa stało się w dzisiejszych czasach (jakie to szczęście) swoistym rytuałem, kultem, nieodłącznym życia towarzyskiego elementem, pozostała w dobrym zdrowiu na długie lata, nie faszerując się chemią. Po naszym piwie nigdy głowa nie boli!!!! A strona internetowa....... pewnie jest w tym wiele prawdy. Będziemy nad tym pracować. Pszeniczne-dobre pytanie. Może kiedyś, kiedy to medalowe będzie hulać.

Pytanie/uwaga/sugestia:
zythum:
Co do uwag do Lwówka, to mam jedną dużą - określcie jasno strategię, gdzie chcecie być obecni, bo dziś wygląda to tak - wchodzicie do hurtowni (nawet wrocławskiej czyli blisko Was), piwo sprzedaje się dobrze i zawsze wtedy pojawiają się problemy z dostawami. I to jest nagminne, w wielu hurtowniach czy sklepach - pisze o sytuacji w promieniu do 150 km od browaru czyli jak najbardziej własnym podwórku). Tak działając, nigdy nie zbudujecie silnej regionalnej marki. Piwo musi być cały czas dostępne na każde życzenie hurtownika czy lokalu.

Odpowiedź Browaru Śląskiego:
Trafiony, zatopiony!!!! Odpowiedź jest krótka. Mamy doskonały dział produkcji ale beznadziejny dział sprzedaży i marketingu, w tym również logistyki. Od lat próbujemy stworzyć wiarygodny team, ale niestety bezskutecznie. Brak organizacji i planowania sprawia, że borykamy się z nakreślonymi przez Ciebie problemami. Ale może znasz kogoś, jakiegoś pasjonata sprzedaży, który właśnie szuka pracy, bo we własnej firmie osiągnął już wszystko i szuka nowych wyzwań. Tylko nie takiego, który został właśnie wyrzucony za brak wyników sprzedaży. Jeśli tak podaj mu telefon do nas 0756477810 lub 47. Będziemy Ci wdzięczni

Pytanie/uwaga/sugestia:
fukfuk:
Ja bym jeszcze chciał, żeby lwówecki browar umieścił na etykiecie informacje o medalu Piwo Roku 2003 z podaniem, dlaczego taki medal ma. Nawet krótka seria, jedno zdanie na kontretykiecie. Przecież jest już napis, że Książęce to Piwo Roku 2001, ale nie wiadomo dlaczego.
Tylko te piwa nie mają kontretykiet....

Odpowiedź Browaru Śląskiego:
Cenna uwaga, będziemy nad tym pracować. W istocie powinniśmy więcej uwagi poświęcić temu co dla nas jest oczywiste, ale dla wielu tajemnicze. Ostatnio leci w telewizji reklama piwa Frater, jeśli nie mylę nazwy, bo takich wynalazków nie pijam. I tam ktoś używa takiego określenia “najlepsze piwo roku“ tylko dlatego, że zdobyło medal w Londynie. Tylko pytam, co nam, Polakom, do medalu w Londynie? Na pewno nie dotrzemy do całego społeczeństwa z posłannictwem tego, co w naszych produktach najlepsze, czyli odwołania do natury, tradycji i ekologii. Rzeczywiście, warto bardziej wyartykułować te elementy. Może wtedy ludzie zrozumieją, dlaczego nie należy delektować się mocno przereklamowanymi napojami piwnymi, produkowanymi w ciągu jednego tygodnia przez koncerny.

Pytanie/uwaga/sugestia:
sklep-piwowar:
Z drugiej strony jednak Browar Lwówek nie jest wcale otwarty na rozwój dystrybucji tych swoich medalowych piw.

Brak odpowiedzi

Bractwo Piwne