Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Od zawsze w piwie

13.08.2005

Chmielu jako dodatku do piwa używali już nasi słowiańscy przodkowie. To zresztą był ich pomysł (niektórzy historycy wszakże twierdzą, że jako pierwsi chmiel dodali do piwa koczownicy znad Morza Czarnego).
Od naszych przodków chmielenie piwa przejęli inni jego amatorzy, Germanie. Używano wówczas chmielu dzikiego, jakiego do dziś nie brakuje w dolinach rzek czy wilgotnych zaroślach. Uprawę zaczęli Czesi w średniowieczu. Do dziś są w tej dziedzinie najlepsi na świecie. Źatec, miasto na północny zachód od Pragi, to światowa mekka chmielarstwa. I to właśnie bracia Czesi nauczyli nas uprawy chmielu. A gdy husyccy uchodźcy w XV wieku osiedlali się w Polsce,
przynosząc z sobą także nowe odmiany chmielu i technologię
jego uprawy, Polska stała się jednym z ważniejszych producentów tej rośliny. Pierwsze polskie chmielniki z prawdziwego zdarzenia powstały w Wielkopolsce, koło Nowego Tomyśla. I ten rejon przez kilkaset lat dostarczał najwięcej
chmielu. W okresie międzywojennym konkurować z nim próbowały
Wołyń i Lubelszczyzna. Na Powiślu wielce zasłużona dla tego rejonu rodzina Kleniewskich założyła wiele plantacji. Tuż przed wojną zaczęła nasz chmiel eksportować nawet do Japonii.
- Maria Kleniewska pisała we wspomnieniach, że gdy Japończycy zapłacili za chmiel, to tak dużych pieniędzy jeszcze nie widziała - mówi Ewa Piątek, kierownik biura Nadwiślańskiego Zrzeszenia Plantatorów Chmielu w Witkowie.
Hitlerowcy kompletnie zniszczyli nasze chmielarstwo. Ze zniszczeń uratowały się tylko 92 (!) hektary chmielników, z czego 88 na Lubelszczyźnie. I właśnie tu zaczęła się odbudowa chmielarstwa. Zaczął Tadeusz Śleszyński, dziś nazywany ojcem polskiego chmielarstwa. Propagował on zakładanie upraw w powiecie krasnostawskim, zwłaszcza w swoim rodzinnym Rudniku oraz sąsiednich gminach Żółkiewka
i Gorzków. Wspomagali go repatrianci z Wołynia. Lubelszczyzna utrzymała do dziś dominującą pozycję w chmielarstwie. Tyle że centrum uprawy przesunęło się z okolic Krasnegostawu nad Wisłę, szczególnie w okolice Wilkowa. Dziś ta gmina wytwarza 28 procent polskiego chmielu. O miano największej wsi chmielarskiej od lat walczą
Dobre i Rogów. Ale pozostałe miejscowości depczą im po
piętach.
Dziennik Wschodni

(RHS)