Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Nowości GAB-a

14.07.2006

Od ponad miesiąca na rynku krajowym ponownie pojawił się nieprzeźroczysty gęsty GAB STOUT (5,0 % alk. obj., 13° Blg). Jest to już trzecia próba wprowadzenia tego nietypowego dla Polski typu piwa, choć powszechnie znanego pod postacią GUINNESSA, BEAMISHA czy MURPHY`SA.
Kolejna próba jest w pewnym sensie debiutem gdyż warka ta została uwarzona przy udziale drożdży górnej fermentacji. Do jego stworzenia użyto słodu pilzneńskiego, karmelowego jasnego, carafa specjal oraz zgodnie ze sztuką warzenia stouta, niesłodowanego jęczmienia zarówno jasnego jak i prażonego. Trzeba przyznać, że różnica jest znaczna. Czysty owocowy zapach i czekoladowo-kawowy smak z nutami owocowości, to podstawowe cechy tego piwa. Niewielka kwaskowość, dopuszczalna dla "dry stouta", podnosi jego walory smakowe. Na jakość tego piwa niewątpliwie wpłynęły użyte słody z bamberskiej słodowni Weyermann słynącej ze swoich ciekawych produktów nie tylko w Europie.

Browar GAB z Wąsoszy poszedł dalej wypuszczając, niemal jednocześnie z stoutem, kolejne piwo górnej fermentacji o frapującej nazwie KAMASUTRA (5,0 % alk. obj., 11,1° Blg). Przyjemny owocowy zapach już na wstępie wprowadza nas w inny świat piwa. Zastrzeżenia mam tylko do specyficznej matowej goryczki, której unika się raczej przy piwach górnej fermentacji, chyba, że jest to cel zamierzony (De Koninck z Antwerpii, czy "ale" brytyjskie).

Osobiście poeksperymentowałbym i wzbogaciłbym piwo o nietypowe składniki. Jeżeli właściciele GAB-a odważyli się już uwarzyć piwa górnej fermentacji, to czas by pójść dalej
i wzorem belgijskich piwowarów wprowadzić do nich śladowe ilości np. kolendry, imbiru, owocu jałowca, anyżku czy innej przyprawy wzbogacając tym samym ich zapach i smak.
Mam świadomość, że takie eksperymentowanie wymaga cierpliwości i umiaru, jednak piwa o odmiennym charakterze niż klasyczny "lager" są chyba jedyną słuszną drogą, w nieraz bezpardonowej walce o konsumenta, na rynku krajowym.

Na uwagę zasługuję również nowa szata graficzna etykiet. W obydwu przypadkach doskonale nawiązująca do charakteru piw. Jest to dowód, że dba się tu nie tylko o zmysły zapachu i smaku, ale również i zadbano o odczucia wzrokowe. Jeszcze raz chciałbym pogratulować włodarzom browaru GAB pomysłów, odwagi i życzyć wytrwałości w swoich działaniach. W Polsce jest coraz więcej konsumentów świadomych różnorodności typów piw. Do nich to właśnie adresowane są takie produkty. Piwu cześć.

Marek Suliga