Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

No to czym się różnią?

12.05.2006

Czym laleczki różnią się od żony? A może raczej czym żona różni się od piwa? Bo to zgodnie z ideologią browaru ma sugerować reklama. A jeśli się różni to znaczy że może jest gorsza? Billboard jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie daje. Choć uśmiechające się z plakatu zgrabne blondynki sugerują, że ów "laleczki" są od żon lepsze.
Sama żoną nie jestem, ale znam takie i wiele z nich hasło to zniesmaczyło. Mnie też takie hasło do bycia żoną zniechęca.

Żeby nie wyjść na wredną feministyczną heterę dodam, że gra słów i owszem trafna i wzrok przykuwa. Lecz wielu moich kolegów i koleżanek nie domyśliło się, że jest to reklama piwa. A do głowy nawet im nie wpadło, że hasło ma się odnosić do wizerunku ludowej tancerki w pasiastej spódnicy z etykiety piwa. Może trzeba było zatem w kurpiowski kubrak i pasiak ubrać ów blondynki - wtedy przekaz reklamy byłby bardziej zrozumiały. Tylko czy wtedy laleczki byłyby atrakcyjniejsze od żon.

Gazeta Wyborcza

Emilia Romaniuk