Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

(Nie)legalny trunek

14.06.2004

Na wrocławskich basenach nie wolno sprzedawać piwa. Tylko w teorii, ponieważ na kilku z nich można je kupić zupełnie legalnie.
W ubiegłym roku wrocławscy radni uchwalili zakaz sprzedaży alkoholu na terenie obiektów sportowych i rekreacyjnych. Według tego przepisu w tym roku na żadnym wrocławskim basenie nie można handlować piwem. A spragniony plażowicz, musi poszukać ulubionego napoju poza terenem kąpieliska. Urzędnicy uważali, że niewielu wrocławianom będzie się chciało ubierać i szukać sklepu, więc zrezygnują z chłodnego trunku.

Okazało się jednak, że to teoria. W tym roku wszyscy sprzedawcy ubiegający się o pozwolenie na sprzedaż alkoholu na basenie zostali odprawieni z kwitkiem. Ale zapomniano, że kilku handlowców ma wydane zgody na sprzedaż alkoholu. Pozwolenia, które są ważne, a będą obowiązywały przez kilka najbliższych lat.

Kupcy mogą więc zupełnie legalnie sprzedawać piwo na basenach przy ulicy Wejherowskiej, Polnej i Ślężnej.

- Gdy dowiedziałem się, że prezydent chce zakazać sprzedaży piwa, czym prędzej opłaciłem roczną opłatę za zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Nie chciałem, żeby urzędnicy powiedzieli mi, że koncesja jest nieaktualna, bo w terminie nie wpłynęły pieniądze - mówi właściciel jedynego baru sprzedającego piwo na basenie przy ulicy Wejherowskiej. - Pozostało mi więc tylko wygrać przetarg na najem baru. Zaproponowałem sporą sumę, bo nie chciałem zostać z ważnym zezwoleniem w ręku, ale bez lokalu - dodał.

Urzędnicy, choć najchętniej wycofaliby wieloletnie pozwolenia na sprzedaż piwa, nie mogą nic zrobić.

- Skoro handlowcy mają pozwolenia, nie możemy zabronić im sprzedaży alkoholu. Przestaną sprzedawać piwo dopiero, gdy wygaśnie zgoda - mówi Jadwiga Góralewicz, kierownik Zespołu Profilaktyki Uzależnień i Spraw Społecznych w urzędzie miejskim. - Wnioski o przedłużenie pozwoleń na pewno będą załatwiane odmownie.


Słowo Polskie/Gazeta Wrocławska

Przemysław Ziółek