Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Nielegalny ogródek na Starym Rynku

21.06.2004

(Płock) Konserwator zabytków: - Okrągła kawiarnia na Starym Rynku jest nielegalna! Wyjaśnień żąda od prezydenta miasta. A ratusz, który jeszcze miesiąc temu chwalił się przeszkloną, ekskluzywną kawiarnią na środku placu, teraz umywa ręce. I gdzie prawo i sprawiedliwość?
Należąca do browaru Żywiec arena pojawiła się na Starym Rynku w pierwszy weekend czerwca. Miesiąc wcześniej podczas oficjalnego otwarcia ogródkowego sezonu władze Płocka tłumaczyły, że tegoroczny wygląd kawiarni pod chmurką jest przejściowy. Ale za to wiceprezydent Płocka Tomasz Kolczyński obiecywał, że zapowiedzią "czegoś lepszego", czegoś, co pojawi się w przyszłym roku, będzie elegancki, zadaszony i przeszklony lokal.

A teraz na jego biurku leży zawiadomienie od płockiej delegatury Służby Ochrony Zabytków o wszczęciu postępowania nakazującego usunięcie grzybka. Arena nie ma pozwolenia konserwatora, bo nikt o nią nie wystąpił, choć to konieczne. A projektant zrewitalizowanego Starego Rynku architekt Marek Hryniewicki nie przewidział tu takich obiektów.

Ewa Jaszczak, szefowa Służby Ochrony Zabytków, dziwi się, że nikt z miasta nie zaprosił jej do prowadzonych z Żywcem rozmów. Przypomnijmy, że zakończyły się one podpisaniem porozumienia o zagospodarowaniu placu.

Nie tylko konserwator ma zastrzeżenia. Także sanepid i inspektor nadzoru budowlanego kwestionują legalność obiektu i - co więcej - mają kłopoty z ustaleniem inwestora! Teoretycznie jest nim Żywiec. Z drugiej strony browar wynajął obiekt biznesmenom z Płocka, którzy działalność prowadzą pod swoim szyldem.

Zdaniem architekta miasta los areny jest przesądzony, musi zniknąć. Ale zanim zakończą się postępowania administracyjne, od których przecież można się odwołać, może więc minąć cały sezon.

Gazeta Wyborcza

Agnieszka Woźniak