Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Nielegalne puby na Skrze trafią za płot

22.05.2006

Miasto chce odgrodzić płotem nielegalne ogródki z piwem na Skrze od Pola Mokotowskiego. Bo policyjne akcje nie przegoniły pubów.
Do redakcji dzwonią zdesperowani warszawiacy, którzy mieszkają w pobliżu Pola Mokotowskiego. - Ogródki piwne przy ul. Rokitnickiej okupuje młodzież. Po przemarszu przez Pole pijane 20-30-osobowe hordy ruszają w miasto - opowiada jeden z czytelników.

W piątek policja planowała zmasowane kontrole nielegalnych lokali. Do zamknięcia "Gazety" w okolicy krążyło jedynie dwóch mundurowych. Działał tylko pub Kaczka. - Ale alkoholu w nim nie podajemy - zapewniał ochroniarz. W pozostałych lokalach odbywały się imprezy zamknięte.

Ratusz pełen alkoholu

Puby na Skrze to samowolka. Nadzór budowlany ciągle walczy z tym tylko na papierze, wypisując kolejne decyzje i odwołania. Teraz prowadzi np. sprawy związane jeszcze z poprzednim sezonem. A przecież pojawiły się nowe budowle.

Właściciele ogródków nie mają też pozwolenia na handel alkoholem. Kpią sobie z przepisów, warszawiaków i władz miasta. Magazyn ratusza pełen jest piwa i mocniejszych trunków. Od początku sezonu przy ul. Rokitnickiej zajęto ponad 450 puszek i butelek piwa, 71 beczek z piwem, 50 butelek wódki i wina i 1300 gotowych drinków, a także 14 nalewaków do piwa oraz cztery walizki z płytami z muzyką. Toczą się cztery postępowania dotyczące nielegalnej sprzedaży alkoholu. Na Rokitnicką wzywana jest też ciągle straż miejska. Tylko w ostatnim tygodniu interweniowała 42 razy, upominając albo karząc prawie 60 osób. Za picie alkoholu w niedozwolonych miejscach, zakłócanie porządku i spokoju, śmiecenie.

Podzielone pole

Mimo weekendowych wizyt patroli policji, urzędników ratusza i inspekcji pracy puby mają się dobrze. Dlatego burmistrz Ochoty Maurycy Komorowski chce jeszcze bardziej utrudnić życie pubom. Wpadł na pomysł zbudowania płotu od strony ul. Rokitnickiej tak, żeby teren Skry oddzielić od Pola Mokotowskiego. - Miejskie służby będą reagować przy próbach sforsowania płotu. Do takiego rozwiązania chcemy przekonać władze miasta, bo puby ciążą na wizerunku dzielnicy - mówi Maja Gottesman, rzeczniczka Ochoty.

Co na to ratusz? Marek Trosiński, jeden z najwyższych miejskich urzędników odpowiedzialny m.in. za bezpieczeństwo w stolicy, zna już temat: - Niewykluczone, że odgrodzimy Pole Mokotowskie od terenu klubu. Nie będzie to jakiś mur chiński, żadna droga inwestycja.

Prezes klubu Skra Andrzej Boguta (radny SLD i wiceprzewodniczący komisji bezpieczeństwa w Radzie Warszawy) z płotu kpi. - To chory pomysł, ale jak komuś nie szkoda pieniędzy na to, żeby się odgradzać, to trudno.

Prezes Boguta nie pożegna się z pubami dlatego, że są nielegalne. Ma nadzieję na pieniądze od inwestora, który przejąłby grunty zadłużonej Skry.

Gazeta Wyborcza

Małgorzata Zubik