Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Niech rektor wyznaczy, gdzie można pić piwo

12.11.2007

Studenci olsztyńskiego uniwersytetu skarżą się, że nie mogą już swobodnie pić alkoholu w miasteczku akademickim. - Skoro nie można wszędzie, niech rektor wyznaczy, gdzie spokojnie wypić piwo - apeluje samorząd studencki.

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości mówi jasno: w ogólnodostępnych parkach, skwerach czy ulicach nie można spożywać alkoholu. Każdy, kto na tym wykroczeniu zostanie przyłapany, musi się liczyć z zapłaceniem 100-złotowego mandatu. Tymczasem w Olsztynie jest jedno miejsce, w którym jeszcze do niedawna można było spożywać alkohol bez obaw o interwencję policji lub straży miejskiej. To Kortowo. Z okazji tej korzystali nie tylko studenci, ale i inni olsztynianie, którzy od lat, zwłaszcza wiosną i latem, tłumnie przyjeżdżali nad Jezioro Kortowskie, by przy piwie spędzić czas na świeżym powietrzu.

Ale ten tradycyjny, kortowski luz już niebawem może niedługo stać się tylko wspomnieniem. Wszystko za sprawą działań władz olsztyńskiego uniwersytetu, które nie chcą, by w miasteczku akademickim nadal bez żadnych sankcji można było pić alkohol.

Wszystko zmieniło się po rozpoczęciu roku akademickiego. Strażnicy uniwersyteccy pilnujący porządku w Kortowie w coraz bardziej zdecydowany sposób zaczęli upominać młodzież pijącą alkohol w miasteczku i grozili im wezwaniem strażników miejskich lub policjantów. Studenci od razu odebrali to jako zamach na ich swobody. W środę ponad 50 żaków wzięło udział w pikiecie przeciwko "zakazowi spożywaniu alkoholu w Kortowie". Na znak protestu wobec działań uczelni kilkanaście osób ostentacyjnie wypiło piwo pod rektoratem. - Od kilku tygodni nie można nawet wyjść z akademika i spokojnie wypić sobie piwa na ławeczce, bo zaraz przegania nas strażnik uniwersytecki albo pojawiają się strażnicy miejscy lub policjanci - tłumaczył nam jeden ze studentów.

Ich dodatkowe obawy wywołała informacja, że już wkrótce policja ma na stałe zagościć w miasteczku akademickim. - Prawie gotowe jest porozumienie między uczelnią a komendą wojewódzką policji, dzięki któremu Kortowo będzie miało swojego dzielnicowego [dotychczas policja i straż miejska mogły tu interweniować tylko, gdy zgodził się na to rektor - red.] - nie ukrywa Ryszard Górecki, rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Pisaliśmy o tym już kilka tygodni temu.

Na zmianę polityki uczelni zareagował nawet samorząd studencki UWM. - Wysłaliśmy do władz rektorskich pismo z prośbą o wyznaczenie miejsc w Kortowie, w których studenci będą mogli pić alkohol niskoprocentowy - mówi Paweł Błażejczyk, rzecznik prasowy samorządu. - Takie miejsca potrzebne są po to, by formalnie uregulowane zostały sprawy spotkań studenckich. By studenci pijąc piwo nie musieli obawiać się ingerencji służb mundurowych.

Samorządowi chodzi o cztery miejsca: teren między Domem Studenckim nr 8 i 9 i Jeziorem Kortowskim, między DS 4 i DS 6, od DS 119 do Jeziora Starodworskiego i w pobliżu DS 3.

Pismo studentów być może będzie rozpatrzone już na poniedziałkowym kolegium rektorskim. - Ich prośba raczej nie może być pozytywnie rozpatrzona - mówi jednak rektor Górecki. - To tak, jakby ktoś chciał wydzielić miejsce do picia piwa pod olsztyńskim ratuszem. Tego po prostu nie można robić.

Błażej Gawroński, dyrektor Miejskiego Zespołu Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Olsztynie, o wyznaczeniu alkoholowych enklaw w Kortowie: - W ramach prowadzenia działalności gospodarczej, np. pubu lub restauracji wydaje się pozwolenia na wydzielanie miejsc, tzw. ogródków, w których można pić alkohol. Ale nie spotkałem się jeszcze, by dostał je ktoś, kto nie prowadzi takiej działalności - przyznaje Gawroński. - To oznaczałoby wydanie zgody na spożywanie piwa w miejscu publicznym. Wydaje mi się, że ustawa takiego przypadku nie przewiduje.


Marcin Wojciechowski, Gazeta Wyborcza Olsztyn