Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Naturalne, tradycyjne piwo czyli Czenstochovia

21.10.2009

Od soboty Częstochowa może mówić o powrocie do miasta tradycji warzenia piwa. Na piętrze Pubu Oslo powstał Browar Czenstochovia. Miejsce, gdzie codziennie można spróbować trunku oryginalnego, produkowanego z naturalnych składników, w sposób, który pozwala zachować najbardziej wartościowe walory. Ci, którzy już go skosztowali, mówią: - Dobra marka, a produkt godny swej nazwy.

Otwarcie zgromadziło w sobotnie popołudnie liczne grono gości. Witając ich, Adrian i Grzegorz Bartosikowie, gospodarze tego miejsca, mającego status browaru restauracyjnego, mówili: - Jesteśmy w budynku, który został zbudowany w celach edukacyjnych, służył im przez wiele lat (tu jeszcze przed wojną mieściła się Szkoła Handlowa - przyp. red.), Takim też celom będzie służyć i teraz, pragniemy zapoznawać: z tym, jak produkuje się piwo i kultura jego picia.


Gospodarze podziękowali też ojcu za to, że im pomógł w realizacji marzenia, które spełnić wcale nie było łatwo. - Od pomysłu do realizacji były trzy lata starań, walki o marzenia - twierdzą.


Browar Czenstochovia jest osiemnastym browarem tego typu w kraju. Ma je tylko kilkanaście miast w Polsce. Jest mały, jeden z mniejszych restauracyjnych, ale na warunki częstochowskie na pewno na razie wystarczy.


- Ideą browarów restauracyjnych jest warzenie piwa przy ludziach i dla nich. Każdy może obserwować piwowara w pracy, porozmawiać, na czym to polega. I zjeść coś dobrego, z menu komponującego się z piwem - wyjaśniają Adrian i Grzegorz. - Piwo produkuje się tu w sposób tradycyjny. Tylko z czterech surowców, są to: słód, woda, chmiel i wyselekcjonowane drożdże piwne, nie ma żadnych innych dodatków.


- Powstające piwo jest obserwowane każdego dnia: czy nie za gęste, nie za mętne. Co dzień kontrolujemy ciśnienie, temperaturę, barwę ... Nasi goście mogą też zobaczyć, jak. sterylna jest to produkcja. To praca z drożdżami, które są bardzo wrażliwe, każdy przewód, zbiornik, musi być odpowiednie odkażony - opowiada Grzegorz. - Słód sprowadzamy z Bambergu, z Niemiec, jest oryginalny, bardzo wysokiej jakości. Lecz to produkt roślinny, żywe organizmy, każda dostawa jest inna - wymaga więc umiejętnego dostosowania receptury za każdym razem. I to właśnie stanowi tajemnicę piwowarów. Żaden jej nie ujawnia.


- Tak wyprodukowano piwo, to zupełnie inny wymiar trunku - dodaje Adrian. - Jest niefiltrowane, niepasteryzowane, a w związku z tym ma najlepsze składniki, o których się wspomina przy okazji wymieniania wartości piwa, m.in. witaminy z grupy B.
- Niedługo będziemy wystawiać informację, w którym dniu będzie warzone piwo - by każdy mógł zobaczyć, jak się gotuje, spróbować wysłodzin, brzeczki piwnej, poczuć zapach towarzyszący warzeniu - zapowiadają Adrian i Grzegorz.


Ogromne wrażenie robią na gościach widoczne niemal tuż za barem miedziane kotły warzelne, gdzie gotuje się słód. Zostały sprowadzone prosto z Austrii. Tuż obok, w pomieszczeniu oddzielonym od sali, lecz możliwym do obserwacji przez szybę, urządzenia, które przypominają laboratorium. O nich wszystkich możemy usłyszeć sporo ciekawostek, gdy tylko będąc w lokalu zapytamy o to gospodarzy.

Sam zaś lokal, w którym widzimy ceglane ściany i łuki, oświetlony dyskretnie, idealnie nadaje się na spotkania, jest nastrojowy, z klimatem. Humoru dodaje mu fotograficzna opowieść o gospodarzach i ich piwie, a klimat uzupełnia kolekcja 330 etykiet z piw częstochowskich od Szwedego do ostatnich chwil Kmicica. Zbiór udostępniony przez Jacka Wronę z pewnością ucieszy oczy birofilów.


Już w pierwszy weekend Browar Czenstochovia nawiedziło spore grono piwoszy z innych miast Polski, był nawet austriacki specjalista, który dostarczył kotły warzelne - zaprosił częstochowian na konwent w Monachium.


W Polsce istnieje turystyka piwna i z pewnością będzie się ona rozwijać, cieszy więc, że Częstochowa przybyła jako kolejny punkt na mapie tego rodzaju turystów. Już dziś mogą tu spróbować piwa jasnego, ciemnego i pszenicznego. W najbliższych tygodniach pojawi się jeszcze miodowe, a w listopadzie porter lub koźlak - typowe piwo sezonowe.


Browar Czenstochovia przy ul. Korczaka. 14 na piętrze Pubu Oslo jest czynny przez 7 dni w tygodniu o godz. 12.00. Ci, którzy mieli okazję skosztować pomysłowych dań serwowanych przez tutejszych kucharzy, twierdzą, że to dodatkowa zachęta, by wstąpić w jego progi.

Atutem otwarcia był doskonały występ Krzysztofa Niedźwieckiego z zespołem Mastersuty - nagradzany brawami, tworzący okazję do świetnej zabawy, długością równy dwóm standardowym koncertom. Sprawdziła się estrada i oświetlenie, miła impreza muzyczna z pewnością odbędzie się więc tu jeszcze nieraz. 

JANUSZ PAWLIKOWSKI Życie Częstochowskie