Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Narkotyk w piwie

10.07.2004

Piwo z liściem marihuany na etykiecie i z zawartością substancji odurzającej wkracza na polski rynek. Zachodniopomorskie ma być w lipcu "zalane” tym trunkiem.
I wszystko dzieje się legalnie. Organizacje zwalczające narkomanię są zbulwersowane.

Piwo Cannabia wyprodukowane przy użyciu konopi indyjskich, z których wytwarza się marihuanę, najpierw podbiło rynek niemiecki. Teraz znaleźli się chętni do sprzedawania takiego alkoholu w Polsce.

- Dystrybucja się kręci. Mam już współpracownika w Zachodniopomorskiem, który chce podbić jeszcze w tym sezonie nadmorski rynek - mówi "Głosowi” Dorota Młynarczyk, oficjalny przedstawiciel niemieckiego producenta w Polsce, do tej pory znana bardziej jako członek hip-hopowego duetu Paresłów.
Właśnie dzięki znajomości branży Dorota Młynarczyk chce podbić narkotykowym piwem muzyczne kluby i puby.

Liść na etykiecie

Cannabia, czyli piwo z dodatkiem konopi indyjskich a nie chmielu, to pomysł Niemca Alfredo Dupetita, kiedyś hippisa teraz hiphopowca (dzięki temu doszło do spotkania Dupetita z Młynarczyk). Na swojej stronie internetowej głosi, że piwo konopne, "tak jak marihuana, ma szerzyć wolność”.

Piwo rozlewane jest do tradycyjnych butelek. Od razu widać jednak, że to nie jest zwykły trunek, choć smakuje jak piwo. Na dużej, żółtej etykiecie i naklejce wokół szyjki są wielkie, charakterystyczne liście marihuany. Po otwarciu, z butelki wydobywa się zaś charakterystyczny zapach tego narkotyku. Na tym nie koniec! Piwo zawiera THC, czyli substancję odurzającą uzyskiwaną z konopi indyjskich.
Głos Szczeciński

Andrzej Kraśnicki jr