Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Narkobrowarek

19.08.2004

Piwo z zawartością popularnego narkotyku - marihuany trafiło do szczecińskich sklepów i jednego z pubów.
O produkowaniu piwa, w skład którego wchodzi narkotyk informowaliśmy w "Głosie” w lipcu. Okazało się wówczas, że napój zawierający ekstrakt z kwiatów konopi można w Polsce legalnie sprzedawać.

Wszystko przez to, że zawartość narkotyku jest niższa niż przewidują europejskie normy. Według dystrybutorów piwo z marihuaną nie ma właściwości narkotyku. Posiada jedynie jego charakterystyczny zapach.

Ładnie schodzi

Piwo z marihuaną właśnie dotarło do Szczecina. Można już kupić je w jednym ze sklepów w centrum miasta. Alkohol jest bardzo promowany. Na wielkich naklejkach na szybach wystawowych widać charakterystyczny, zielony liść marihuany. Piwo jest dość drogie.

Butelka o pojemności 0,33 litra kosztuje prawie 6 złotych. Pełno na niej rysunków przestawiających symbol narkotyku.

- Ładnie schodzi - pochwalił nam się sprzedawca.

Piwo z marihuaną budzi wiele kontrowersji. Szefowa Monaru Jolanta Łazuga-Koczurowska powiedziała "Głosowi Szczecińskiemu", że to po prostu skandal. Według niej nie ma znaczenia to czy narkotyku jest w piwie mniej czy więcej ale to, że w ogóle w napoju występuje. "I na dodatek podkreślone jest to przez wyeksponowany na butelce liść marihuany" - oburza się Jolanta Łazuga-Koczurowska. "Takie piwo i przypisana do niego ideologia zachęca do sięgnięcia po marihuanę, wręcz promuje ten narkotyk" - mówi szefowa Monaru.

Podobnie uważa Anna Radomska z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. "To niedopuszczalna próba kształtowania mody na marihuanę" - mówi Radomska. Napój zawierający ekstrakt z kwiatów konopi można w Polsce legalnie sprzedawać. Producenci piwa z marihuaną wykorzystują to, że zgodnie z europejskimi normami w produktach spożywczych stężenie THC (jest w marihuanie) może wynosić do 5 mikrogramów na kilogram - podkreśla "Głos Szczeciński".

"Prawo unijne jest nieubłagane. Jeżeli coś jest dopuszczone do sprzedaży przynajmniej w dwóch państwach Unii to my nie możemy takiej sprzedaży zablokować w naszym kraju" - wyjaśniał "Głosowi Szczecińskiemu" zastępca dyrektora ds. bezpieczeństwa żywności w Instytucie Żywności i Żywienia dr Lucjan Szponar.

Głos Szczeciński

Andrzej Kraśnicki jr