Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Najlepszy śląski kapslarz

28.04.2001

Maciej Węgrzyn z Rybnika pasją kolekcjonerstwa zaraził się od ojca, który w latach siedemdziesiątych zbierał etykiety piwne, a potem znaczki pocztowe i monety. Mały Maciek zbierał więc znaczki, monety, odznaki, itp. Obecnie dwudziestopięcioletni pan Maciek z Rybnika ma największą na południu Polski kolekcję kapsli piwnych i tej pasji zamierza się poświęcić.
– Zacząłem zbierać kapsle na pierwszym roku studiów. Chciałem nawiązać do kolekcji ojca – Stanisława. Tato zbierał etykiety piwne, więc ja wybrałem kapsle – wspomina początki swej kolekcjonerskiej pasji Maciek. Po chwili dodaje: – Pierwsze kapsle zbierałem na ulicy, kilka sztuk zdobyłem dzięki znajomym moich rodziców i kolegom. Nie było jednak tego zbyt wiele. Zresztą także ja wtedy nie podchodziłem zbyt serio do tego. Tak na poważnie zaczął zbierać kapsle na trzecim roku studiów. – Koledzy z Akademii Ekonomicznej w Katowicach na początku reagowali zdziwieniem, z czasem jednak zaczęli pomagać i gdziekolwiek pojechali – pamiętali, że kapsel po otwarciu piwa należy schować do kieszeni, nie wyrzucić do kosza – z rozrzewnieniem mówi o tamtych czasach „kapslarz” z Rybnika. W tym czasie kolekcja kapsli zaczęła rosnąć w oczach i powoli brakowało miejsca na ich trzymanie. Wtedy pan Maciek wymyślił patent na oszczędzenie miejsca w swym rodzinnym domu w Rybniku. Zaczął pakować kapsle do specjalnie pozszywanych „koszulek” na dokumenty.
Prawdziwy przełom nastąpił w chwili, gdy w październiku 1998 roku młody rybniczanin poznał przez internet kilku zbieraczy kapsli z innych krajów. – Pierwszą wymianę międzynarodową przeprowadziłem z pewnym Szwajcarem. Wymieniliśmy się siedemnastoma kapslami. Po tej udanej transakcji były kolejne równie owocne – wspomina. Do tej pory pan Maciek wymienił się kapslami z ponad czterdziestoma osobami. Szacuje że na świecie na poważnie zajmuje się zbieraniem kapsli około 200 osób. W Polsce powstał w Gdańsku Klub Kolekcjonerów Kapsli, który co roku organizuje ankietę mającą na celu ustalenie rankingu polskich zbieraczy.
Pokaźna ilość kapsli w kolekcji syna zdopingowała ojca do ponownego zbierania etykiet piwnych. Obecnie ze sobą idealnie współpracują. Pan Stanisław pomaga synowi doprowadzać pogięte kapsle do idealnego stanu, poza tym jest głównym dostawcą dubletów do wymiany. W powiększaniu kolekcji Maćka pomaga jego trzy lata młodsza dziewczyna – Monika – na co dzień studentka psychologii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.
Węgrzyn w swej kolekcji ma obecnie ponad 7600 kapsli, w tym jest ponad 700 z Polski, reszta z zagranicy. Najwięcej kapsli ma z Niemiec, a największe „perełki” w jego zbiorach to egzemplarze z Samoa Zachodniego, Surinamu, Mali, Belize, a nawet Palestyny. Najcenniejszym polskim eksponatem jest przedwojenny kapsel z browaru Karwina. W skali całego kraju Węgrzyn jest obecnie na piątym miejscu wśród zbieraczy. Przewiduje jednak, iż w ciągu najbliższych miesięcy uda mu się zająć trzecie – drugie miejsce. Daleko jednak mu do największego zbieracza w naszym kraju – pewien mieszkaniec Wrocławia posiada ponad 13 tysięcy kapsli. – Jest to spowodowane tym, iż wielu zbieraczy uznaje za różne kapsle o różnych nadrukach na spodzie kapsla – np. tak jak w 10,5 – twierdzi Maciek – Inny wyróżnik stanowią dla nich także tzw. sygnatury; są to oznaczenia seryjne na ząbkach kapsli. Ja tego nie robię.
Najczęściej polscy zbieracze kapsli wymieniają się między sobą podczas giełd w Tychach (dwa razy do roku) oraz w Żywcu (raz do roku). Regułą jest, że na te giełdy przyjeżdżają kolekcjonerzy z Węgier, Czech i Słowacji. W tym roku można spodziewać się osób z Niemiec i Rosji. Dla potrzeb wymiany pan Maciek trzyma ponad 3000 kapsli w specjalnych workach. – Kiedy wymieniam się z ludźmi kapslami staram się, aby były one w bardzo dobrym stanie, szczególnie w przypadku wymian międzynarodowych. Zachodni zbieracze mają tę korzyść, iż większość z nich ma układy z tamtejszymi browarami, które przekazują im pewne ilości kapsli za darmo w ramach promocji. Polskie browary na razie nie zauważają pola do własnej promocji przy okazji nagłośnienia w mediach tego typu kolekcjonerstwa. Do tego stopnia, że największe browary nie były zainteresowane stworzeniem Muzeum Browarnictwa w Siemianowicach Śląskich. W Danii sytuacja jest zupełnie inna – jeden ze zbieraczy jest sponsorowany przez browar Tuborg, dzięki czemu posiada największą kolekcję na świecie – mówi z żalem w głosie największy śląski „kapslarz”.
W Polsce największe skupiska zbieraczy akcesoriów piwnych to: Śląsk, Warszawa, Trójmiasto i Szczecin.
Rybnicki kolekcjoner marzy o uzupełnieniu kolekcji o stare egzemplarze. W tym celu bardzo prosi o kontakt osoby, które posiadają kapsle z lat 50-80, zwłaszcza z śląskich browarów.
Na moje pytanie o marzenia materialne rybniczanin kreśli wizje połączenia swoich dwóch fascynacji: Public Relations i kapsli podczas pracy w jednym z polskich browarów. Na razie czas wolny po pracy w prywatnej agencji Public Relations Maciek spędza, obok swego hobby, na pieszych wędrówkach po górach, wirtualnych w internecie, tworzeniu rysunków satyrycznych i czytaniu literatury angielskiej.
Trybuna Śląska

Jacek Osadnik