Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Mszyce przed piwoszami

09.08.2005

Prawdziwa plaga mszyc dopadła plantacje chmielu w regionie lubelskim. Z ich plonów korzystają Browary Tyskie. Czy będą musiały na gwałt kupować gdzie indziej droższy - bo trudniej dostępny - chmiel i piwo podrożeje?
- Mszyce zjadły uprawy, bo plantatorzy wykorzystali do oprysku przeciw tym szkodnikom preparat, który nie zadziałał - tłumaczy DZ Wiktor Brzozowski, kierownik działu rolnego w Urzędzie Gminy Wilków. Właśnie ta gmina jest najbardziej poszkodowana przez mszyce. Jak szacują inspektorzy rolni, szkodniki zjadły 30-40 proc. upraw. O tyle też mniejsze w tym terenie będą zbiory chmielu. Na razie trwa szacowanie strat, a Ministerstwo Rolnictwa zaalarmowane przez plantatorów i urzędników, ma zająć się
samą sprawą nieskutecznego środka owadobójczego. Natomiast rolnicy m.in. z Opola Lubelskiego rozważają, czy nie wnieść sprawy do sądu o odszkodowanie przeciwko producentowi nieskutecznego preparatu. Z plonów lubelskich plantatorów chmielu korzystają m.in. Browary Tyskie. Czy teraz piwo
będzie miało gorszy smak lub - co równie fatalne - jego cena wzrośnie?
Małgorzata Walędzińska z tyskiego browaru na prośbę DZ sprawdziła, jak się sprawy mają.
- Polski Chmiel, krajowa organizacja plantatorów, zapewnił nas, że szkody w uprawach mają charakter lokalny - mówi
Małgorzata Walędzińska. - Tegoroczne plony nie są zagrożone, a mogą być nawet wyższe, co zrekompensuje ewentualne straty.
Tłumaczy ona, że do Tyskiego Gronia, Książęcego, Dębowego, Żubra i wielu innych gatunków złocistego trunku warzonych przez browary Kompanii Piwowarskiej, dodaje się granulatu
chmielowego bądź ekstraktu w śladowych ilościach - jako przyprawy.
- W cenie piwa jego udział to 4-10 groszy, więc nawet podwyżka ceny tego składnika nie może zachwiać ceną piwa - uważa przedstawicielka Browarów Tyskich. Piwosze mogą
odetchnąć...
Dziennik Zachodni

(es)