Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Mocne piwo na niskim procencie

19.06.2004

Zawartość alkoholu podawana na butelkach i puszkach jest zawyżana, wynika z badań przeprowadzonych dla ŻW.
Piwa mocne, które od kilku lat podbijają piwny rynek, nie zawierają tyle alkoholu, ile podają na etykietach ich producenci. To wynika z badań, które zostały przeprowadzone na zlecenie ŻW.

Piwosze, którzy lubią szmer w głowach po wypiciu kilku puszek lub butelek mocnego piwa, mogą czuć się... nabici w butelkę! Sprawdziliśmy, że zawartość alkoholu w piwach mocnych niewiele odbiega od tego w zwykłych.

Badanie zleciliśmy prestiżowemu laboratorium Zakładu Technologii Piwa i Słodu przy warszawskim Instytucie Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego. - Badanie zostało przeprowadzone metodą destylacji alkoholu. Polega ono na odparowaniu alkoholu z podgrzanego piwa, a następnie jego skropleniu - informuje dr inż. Elżbieta Baca, kierownik zakładu. - Piwo badamy już od pięćdziesięciu lat, Instytut spełnia wysokie kryteria, ma akredytacje instytucji browarniczych na całym świecie, m.in. Europejskiej Konwencji Browarniczej - zapewnia dr Baca.

Zbadaliśmy autentyczną moc pięciu najpopularniejszych marek, które kuszą konsumenta podkreślając prawdziwie "męski" charakter. Ze względu na swoją większą moc piwa takie są też o kilkadziesiąt groszy droższe od zwykłych. Do testu wybraliśmy Warkę Strong, Tatrę Mocną, Lecha Mocnego, Okocim Mocne i Dębowe Mocne. Te pięć produktów opanowało 60 proc. krajowego rynku piwa mocnego. Puszki z trunkami kupowaliśmy w różnych miejscach Warszawy, na stacjach benzynowych i w sklepach.

W przypadku wszystkich marek badania potwierdziły niższą zawartość alkoholu, niż ta, którą zadeklarowali na puszce producenci. Największą różnicę wykazano w piwie Warka Strong. Producent reklamuje, że piwo to zawiera do 7,8 proc. alkoholu. Jednak z naszych badań wynika, że stężenie alkoholu jest niemal o dwa procent mniejsze i wynosi 5,82 proc.

Znacznie słabszy od deklaracji jest także Okocim Mocny. Producenci zachwalają, że zawiera on 7,8 proc. alkoholu. Tymczasem w badaniu stwierdzono w nim zaledwie 6,53 proc. Nieco lepiej wypadają piwa Lech Mocny, Dębowe Mocne oraz Tatra Mocne - w przypadku tych trzech piw, alkoholu było mniej o niewiele ponad 1 proc. Zawartość alkoholu w mocnych piwach jest dokładnie określona w rozporządzeniu ministra rolnictwa z grudnia 2002 roku. Wynika z niego, że moc takiego piwa może się wahać maksymalnie o 1 proc. w stosunku do deklaracji na etykietach.

Przedstawiciele producentów piwa nie chcą uwierzyć w wyniki badań. - To niemożliwe, aby w Warce Strong było 5,8 proc. alkoholu - dziwi się Krzysztof Rut, dyrektor ds. korporacyjnych Grupy Żywiec, producenta Warki Strong i Tatry Mocnej. Traci rezon, kiedy informujemy go, że badania przeprowadziliśmy w profesjonalnym instytucie, a próbka piwa, na podstawie której dokonano analizy w laboratorium, będzie przechowywana jeszcze przez miesiąc, więc może ją osobiście sprawdzić. - Nasze napoje spełniają wszelkie normy - zarzeka się jednak.

Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej, producenta Lecha Mocnego i Dębowego Mocnego twierdzi, że przekroczenie dopuszczalnej normy 1 procentu w wynikach piw produkowanych przez jego koncern może być efektem błędu w badaniu. Jednak nie zaprzecza, że stałą tendencją wśród mocnych piw jest niższa zawartość alkoholu, od deklarowanej na etykietach. Browar Okocim, producent Okocimia Mocnego, odmówił komentarza. Testy piwa przeprowadzone przez naszą redakcję zainteresowały przedstawicieli resortu rolnictwa. - Wygląda na to, że będziemy musieli skontrolować browary, choć w tym roku tego nie planowaliśmy - zapowiada Dorota Balińska-Hajduk z wydziału kontroli jakości artykułów spożywczych Ministerstwa Rolnictwa. - Zgodnie z ustawą za wprowadzenie konsumenta w błąd producentom piwa grożą kary finansowe - dodaje.

O alkoholu w mocnym piwie opowiedzą także Michał Figurski i Kuba Wojewódzki w "Antyliście". Słuchaj Radia 94 w poniedziałek od 7 do 10.

Życie Warszawy

PATRYCJA KOTECKA, TOMASZ BUTKIEWICZ