Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Mniej piwa nawarzyli

22.07.2004

Prawie wszyscy producenci zanotowali spadek sprzedaży.Po części kiepska pogoda, a także prywatny import po wejściu do Unii, to powody mniejszej sprzedaży piwa w drugim kwartale. Wzrost zanotowała jedynie Kompania Piwowarska.
Branża piwowarska pierwszy raz od wielu lat zanotowała spadki - powiedziała nam Danuta Gut, dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego. Związek zrzesza browary kontrolujące 95 procent polskiego rynku piwa. Gut powiedziała, że główną przyczyną spadku sprzedaży piwa w drugim kwartale była niekorzystna dla piwowarów pogoda. Związek nie wyklucza też, że na niższą sprzedaż wpływ mógł mieć również prywatny import piwa. - Nie zauważyliśmy większej ilości piwa pochodzącego z importu na półkach sklepowych ani w gastronomii, ale nie wiemy, jaka jest skala prywatnego importu - powiedziała Danuta Gut.

Przypomnijmy, że zgodnie z prawem UE przez granice wewnątrzunijne można przewieźć 110 litrów piwa. Przedstawiciele branży bili na alarm jeszcze przed wejściem do Unii Europejskiej. Obawiali się głównie tańszego piwa z Czech, Słowacji i Niemiec. Tam bowiem piwny podatek akcyzowy jest dwukrotnie niższy niż w Polsce. A zatem i piwo tańsze. Dla przykładu za polską półlitrową butelkę piwa akcyza wynosi 43 grosze, za niemiecką 18 gr, czeską - 19 gr, a za słowacką 20 gr. Mimo wcześniejszych deklaracji przedstawicieli Ministerstwa Finansów akcyza nie została obniżona.

W całym pierwszym półroczu 2004 r. sprzedaż piwa wzrosła o 0,59 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. - Było to możliwe głównie dzięki wynikom pierwszego kwartału, kiedy sprzedaż piwa wzrosła aż o 6,15 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2003 - zaznaczyła Danuta Gut.

Od dziesięciu lat z roku na rok sprzedaż piwa w Polsce systematycznie rosła. Wobec kiepskiej sprzedaży w tym półroczu trzeba zweryfikować prognozy na ten rok. - Trudno powiedzieć, jaki będzie całoroczny trend. Obawiam się, że jeśli będzie wzrost, to nie przekroczy on 2 proc. - powiedział nam Nico Nusmeier, prezes Grupy Żywiec. Dodał, że kwestia obciążeń podatkowych piwa nadal będzie tematem rozmów przedstawicieli branży z Ministerstwem Finansów.

W drugim kwartale br. wzrosła jedynie sprzedaż piwa w butelkach. Natomiast spadła ilość kupowanych puszek i piwa z KEG-ów (beczek dostarczanych do pubów i restauracji). Przedstawiciele branży zgadzają się, że w gastronomii piwo jest stosunkowo drogie. Ale oni nie mają tutaj wpływu na wysokość marży. Na puszkach i butelkach mogą jedynie drukować sugerowaną cenę.

Jednak nie wszystkim rynkowym graczom sprzedaż piwa spadła. Kompania Piwowarska, której sztandarowymi produktami są Tyskie i Lech, w drugim kwartale zanotowała 2-proc. wzrost. A w całym pierwszym półroczu sprzedała o 2,86 proc. piwa więcej niż w tym samym czasie przed rokiem. - Nasza łączna sprzedaż piwa w drugim kwartale wyniosła 2,77 mln hl, zaś w całym półroczu 4,5 mln hl - poinformował nas Paweł Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej. Dwaj następni potentaci rynkowi - Grupa Żywiec i Carlsberg Okocim - nie podali wysokości sprzedaży.
Życie Warszawy

Henryk A. Sadowski