Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Małe, niszowe z pianką

24.06.2004

Lokalne browary mniej wydają na reklamę, ale ich piwo jest tańsze.Obok potentatów, jak Żywiec, Kompania Piwowarska czy Carlsberg Okocim, na rynku istnieją także mniejsi producenci. Zaopatrują lokalne rynki. Ale nie tylko.
Browar w Jabłonowie pod Warszawą pierwsze piwo uwarzył w lipcu 1992 roku. Wówczas zakład zatrudniał 12 osób. A roczna produkcja wynosiła kilkanaście tys. hektolitrów. Dzisiaj w firmie pracuje około 100 osób i w ciągu 12 miesięcy wypuszcza na rynek 100 tys. hl. napoju z pianką. - W tej chwili produkujemy sześć gatunków piwa, które różnią się zawartością ekstraktu - opowiada Hubert Buksowicz, współwłaściciel browaru.

Początkowo firma miała koncepcję sprzedaży piwa "koło komina" , czyli w najbliższej okolicy. Ale początki były trudne. - Na rynku pojawiły się produkty zagraniczne i była na nie moda. Nie myśleliśmy też o rozwoju, bo kredyty były za drogie - mówi Buksowicz. Dodaje, że trzeba było wymyślić markę charakterystyczną tylko dla siebie. Najpierw było to mocne piwo "Jabłonowo 16", które dobrze "wstrzeliło" się w rynek. Jego następcą jest "Belfast". - Myślę, że jest ono naszym wyróżnikiem wśród piw produkowanych przez wielkie koncerny - uważa Buksowicz. Pozostałe marki z Jabłonowa, z piwami wielkich koncernów mogą konkurować jedynie ceną. - W wielkich sieciach handlowych nasze piwa zawsze będą na niższych półkach, bo nie wydajemy tak wiele na promocję. Bardziej znane marki są średnio o 30 proc. droższe, ale ich koszty marketingowe też są wyższe. I koło się zamyka - mówi Hubert Buksowicz. Ale zaraz dodaje, że działają w innej lidze i nie konkurują z wielkimi.

Browarowi z Jabłonowa udało się wyjść poza lokalny rynek. Ich piwa można kupić w Szczecinie, Białymstoku, Gdańsku, Wrocławiu, Legnicy i Krakowie. - Do sieci handlowych wchodzimy z tańszym piwem. A dzięki temu możemy także sprzedawać w Szczecinie nasze droższe marki, jak Belfast - mówi właściciel browaru z Jabłonowa. Dodaje, że jego ambicją nie jest przekroczenie produkcji 200 tys. hl piwa rocznie. A raczej stworzenie dobrej marki niszowej. Według europejskiej klasyfikacji browary, które produkują mniej niż 20 tys. hl piwa rocznie, zalicza się do małych. - W Polsce działa ich około 40. Udział w rynku to około 5 proc. - powiedział nam Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.
Życie Warszawy

Henryk A. Sadowski