Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Małe browary protestują przeciwko wzrostowi akcyzy na olej opałowy

03.06.2005

Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich protestuje przeciwko "drastycznemu" podniesieniu stawki podatku akcyzowego na olej opałowy i gaz płynny i domaga się wprowadzenia rekompensat wyrównujących podwyżkę dla małych browarów - poinformował w środę podczas posiedzenia senackiej komisji rolnictwa prezes Stowarzyszenia Andrzej Olkowski.
15 czerwca ma wejść w życie rozporządzenie zrównujące akcyzę na oleje opałowy i napędowy, podpisane w poniedziałek wieczorem przez ministra finansów Mirosława Gronickiego.

Rozporządzenie znacznie podwyższy stawki akcyzy na olej opałowy. Obecnie olej opałowy lekki opodatkowany jest stawką 233 zł za tysiąc litrów, a napędowy 1.099 zł za tysiąc litrów. Nowe rozporządzenie wprowadza akcyzę w wysokości 1.028 zł za tysiąc litrów w przypadku obu typów olejów. Zwiększona zostanie również stawka podatku na ciężki olej opałowy do 695 zł za tonę z obecnych 60 zł za tonę.

Zdaniem Olkowskiego, "taki wzrost akcyzy na olej opałowy będzie ciosem, który położy małe browary". Według przeprowadzonych szacunków, 40 małych browarów, produkujących ok. 1 miliona hektolitrów piwa rocznie, będzie musiało tylko z tego tytułu dodatkowo odprowadzić do budżetu 7-8 mln zł.

Prezes Stowarzyszenia zaproponował, by podwyższenie akcyzy na olej opałowy, który jest używany przy produkcji piwa, mógł być odliczany od akcyzy należnej na piwo. Zapewnił, że browary stosują olej zgodnie z przeznaczeniem, co jest udokumentowane.

Oburzenia znaczącym podniesieniem akcyzy na olej opałowy nie kryli także senatorowie. Przewodniczący senackiej komisji rolnictwa Jerzy Pieniążek (SLD-UP) poinformował, że komisja środowiska i komisja rolnictwa wypracują w tej sprawie wspólne stanowisko.

Senator Andrzej Anulewicz (SLD-UP) uważa, że decyzji o podwyższeniu podatku akcyzowego nie można wyjaśnić tym, że olej opałowy jest używany do innych celów niż opałowe, np. do środków transportu. Taka decyzja jest - jego zdaniem - karą dla tych, którzy ponieśli koszty budowy ekologicznego ogrzewania.

"Nie chcę się ustosunkowywać do poniedziałkowej decyzji ministra finansów, to była osobista decyzja" - powiedział wiceminister finansów Stanisław Stec. "Dzisiaj rozmawiałem na ten temat z ministrem finansów i mogę oświadczyć, że wobec wszystkich, którzy zużywają olej do celów opałowych, będzie zastosowana rekompensata. Zasady rekompensat zostaną przygotowane w ciągu najbliższych dwóch tygodni" - zaznaczył.

Dodał, że stowarzyszenie browarów otrzyma rekompensatę, ale nie wiadomo w jakiej formie. Dotyczy to także szkół, przedszkoli, lokatorów czy zakładów produkcyjnych.

Stec wyjaśnił też, że premier Marek Belka wrócił do sprawy akcyzy na olej opałowy po wypowiedzi pod koniec kwietnia jednego z przesłuchiwanych w tzw. aferze PKN Orlen, który zarzucił premierowi, iż popiera działania mafii paliwowej wstrzymując decyzje o podwyżce akcyzy. Po tej wypowiedzi premier polecił wrócić do sprawy akcyzy.

MF już pod koniec marca próbowało przeforsować zmiany w akcyzie, co wywołało protesty branży paliwowej. Nowelizację zablokował wówczas premier Marek Belka zobowiązując Ministerstwo Finansów do przygotowania systemu działań osłonowych.

W środę premier Belka zapowiedział, że rząd nie wycofa się z podwyżki akcyzy na olej opałowy. Według niego, takie rozwiązanie ukróci nieprawidłowości na rynku paliwowym.

Gazeta Wyborcza

PAP