Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

List z południa

01.03.2005

Szanowni Piwni Przyjaciele! Minęło już parę dni od chwili, gdy została podpisana w Łodzi umowa o współpracy pomiędzy SdrużenĂ­m prátel piva a polskim Bractwem Piwnym. Pozwólcie mi proszę teraz w paru słowach wrócić do tego wydarzenia. Na wstępie niech wolno będzie mi wyrazić naszą wielką wdzięczność za przygotowanie tego spotkania, serdeczną i szczerą gościnność, której doświadczyliśmy, i za możliwość poznania wielu interesujacych ludzi i miejsc.
Osobiście wynoszę ze „stołecznego" miasta Bractwa Piwnego jak najlepsze i bardzo sympatyczne wspomnienia, które dotyczą zwłaszcza spotkania z sympatycznymi i ciekawymi ludźmi. Podobne wrażenia mają zresztą także moi koledzy, którzy mieli również przyjemność przyjechania do Łodzi. I właśnie w nowych, osobistych znajomościach i przyjaźniach, upatruję największe znaczenie naszej umowy o współpracy. Nie będę również jedynym, którego ucieszy, jeśli ta nasza piwna umowa pomoże także w pozbyciu się różnych przesądów pokutujacych po obu stronach, i w tym, by wciąż większa liczba naszych przyjaciół z obu stron granic mogła się poznawać i byśmy mogli poznawać różne miejsca w obu krajach, dowiadując się tak o piwie, jak i piwowarach drugiego kraju.
To wiecej aniżeli wszelkie słowa spisane na kawałku papieru. To, że wszystko to stało się dzięki piwu, jest również oczywiste. Nie ma przecież na świecie drugiego napoju, który dałoby się tak długo, dobrze i w przyjaźni popijać, jak ma to miejsce w przypadku piwa. Piwo jest przy tym nie tylko napojem niezmiernie starym, ale również niezmiernie łagodnym, a przy tym i pięknie wyglądającym. Jego społeczna natura jest także wprost nieoceniona. Po samej współpracy między naszymi stowarzyszeniami spodziewam się głównie ciągłego jej rozwoju oraz wsparcia w zmaganiach z technologiczną nieświadomością niektórych browarów, a także z niekorzystnymi aktami legislacyjnymi, które mogą w każdym z krajów się pojawić. Istotna jest także współpraca na polu prezentacji piwa jako takiego oraz wspieranie się wzajemnie w zmaganiach z tym, co skierowane przeciw temu napojowi, nawet w jego jak najbardziej rozsadnej konsumpcji. Wspólnie możemy też występować na gruncie EBCU, gdzie poza wszystkim innym łaczą nas: wspólna historia i wspólna granica, i z wielu punktów widzenia o wiele bliżej jest nam do siebie, niż do innych, choć oczywiście różnice pomiędzy czeskimi i polskimi konsumentami piwa są ogromne. Sądzę jednak, że i ta nasza współpraca powoduje, iż to co dobre z jednej strony, przejdzie na drugą, a to co nas dzieli, zmniejszy się. Przepijam zatem za naszą wspólpracę i życzę dobrego piwa nie tylko tym, którzy do tego napoju mają szczególny stosunek i potrafią wyczuć jego smak, ale także wszystkim porządnym ludziom u Was i u nas.(List tłumaczył Semko Koroza)
Tomáš Erlich ( SPP )