Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Letnie spotkanie z GAB-em

28.07.2005

Dnia 21 lipca 2005 roku odbyło się kolejne z cyklicznych spotkań częstochowskiego Kręgu Bractwa Piwnego. Gościem specjalnym był przedstawiciel naszego regionalnego Browaru GAB. Pretekstem do spotkania była okazja do wręczenia właścicielom koszulek Bractwa Piwnego, którego to Browar GAB jest członkiem wspierającym.
Następnie doszło do bardzo ciekawej dyskusji o planach jakie ma GAB. Nas interesowało szczególnie co ze stoutem, którego premiera miała się pierwotnie odbyć w wakacje. Okazało się, że browar ze swej obietnicy lania stouta się nie wycofuje, ale będzie on dostępny dopiero na koniec roku. No cóż, poczekamy i trzymamy za słowo.
Kolejny ambitny cel jaki postawił przed sobą browar GAB to zmiana butelki. Dotąd Jubilat, Złote czy Mocne lane było do starych butelek, ale jeśli wszystko pójdzie dobrze już niedługo ujrzymy je w nowym opakowaniu.
Niestety oprócz ambitnych planów, którym jako Bractwo będziemy kibicować, Browar GAB, jak każdy nieduży regionalny browar boryka się też z pewnymi kłopotami. Pierwszy to problem z małą, czy wręcz z niepopularnością piwa lokalnego. Ludzie wstydzą się pić piwo z małego
regionalnego browaru!!! Modne są piwa wszędzie dostępne z wielkich piwowarskich kompanii, nie zaś regionalne, często zacznie lepsze i ciekawsze.
Kolejny problem to świadomość smakowa (a właściwie jej brak) konsumenta. Sprzedaje się tylko jeden rodzaj piwa. A właśnie piwa tzw. "niszowe" mogą stanowić wielką szansę dla małych browarów w walce o klienta z wielkimi potentatami piwowarskiego rynku.
Na tym nasze spotkanie dobiegło końca, choć musimy jeszcze dodać, a w zasadzie podziękować Browarowi GAB za przekazanie nam trzech skrzynek znakomitego niepasteryzowanego piwa. Bardzo się przydało, bo w weekend
spotkaliśmy się wraz z rodzinami na ognisku w pięknym otoczeniu Gór Towarnych. Niestety, w niepełnym składzie, bo niektórych wystraszyła niepewna pogoda. A było pięknie: ciepły letni wieczór, pyszne kiełbaski, znakomite piwo. Śpiewom nie było końca...
Krąg Częstochowski