Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

LALECZKI zapraszają na piwko

15.05.2006

Czym się różnią laleczki od żony? To pytanie z billboardów frapuje mieszkańców Białegostoku.
W odpowiedzi mają pomóc młode blondynki, które uśmiechają się z plakatu. Na pierwszy rzut oka trudno skojarzyć, że ten dość seksistowski billboard reklamuje... piwo Browaru Łomża. Ci, którzy wymyślili reklamę, uważają, że nie ma ona
nic wspólnego z męskim szowinizmem.
- Nie odnosimy się do potocznego określenia, jakiego mężczyźni używają wobec kobiet, lecz do laleczek kurpiowskich z naszej etykiety Od wielu lat klienci nazywają nasze piwo „laleczkami" - tłumaczy Anna Heinrich, dyrektor ds. promocji Browaru Łomża.
Inaczej komentuje reklamę student Rafał Skorupski, którego spotkaliśmy pod billboardem w Białymstoku.
- Nie domyśliłbym się, że to reklama piwa, bo logo browaru jest bardzo małe. W oczy rzucają się uśmiechnięte blondynki, a nie jakiś tam kurpiowski fojklor- mówi.
Za niesmaczny żart uważają tę reklamę przedstawicielki organizacji feministycznych.
- Mnie takie hasło zniesmacza i dyskryminuje. Czuję się nim tak samo dotknięta, jak inną reklamą, która ciasta do
gofrów promowała hasłem „Zrób koledze gofra" - mówi Natalia Sarata z Fundacji Kobiecej eFKa.
- Reklama tego piwa powiela stereotypowy wizerunek kobiet jako nieporadnych blondynek lub zołzowatych żon.
Czy firma nie bała się, że takim hasłem zniechęci do siebie klientki - kobiety i żony? - Myślę, że nie potraktują
tego aż tak poważnie - mówi dyr. Heinrich. Jej zdaniem billboardy odniosły zamierzony skutek, bo ludzie je zauważyli.
Metro

ER