Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Kulturalny browar

31.05.2004

W starych, zniszczonych halach przemysłowych po Browarze Mieszczańskiego powstanie centrum kulturalno-rozrywkowo-handlowe. W weekend o jego przyszłości rozmawiali światowej sławy architekci.
W tej chwili osiedle Huby to kulturalna pustynia. Są tu zakłady przemysłowe, blokowiska, kilometry torów - zaplecze ma dworzec kolejowy. - A zabudowa jest chaotyczna - dodają architekci.

Miejsc do zabawy, czy spotkania z przyjaciółmi, jak na lekarstwo.

- Trzeba jechać do Rynku - powiedziała nam mieszkanka osiedla, Anna Senderowska. - Taka podróż to dla wielu moich sąsiadów, to jest wielka wyprawa.

Ale to się zmieni. Powstanie tu miejsce, jakiego we Wrocławiu jeszcze nie było. Browar Mieszczański został zamknięty w 1997 roku, ma zostać przebudowany. Pozostanie z niego to co najcenniejsze - unikatowe przemysłowe hale, które wzniesiono w XIX wieku. W halach będzie natomiast nowoczesne centrum kulturalno-rozrywkowo-handlowe.

Już za kilka lat mieszkańcy Hub będą mogli przyjść tam na towarzyskie spotkania, piwo, czy koncert. Architekci nie potrafią powiedzieć kiedy dokładnie ruszy centrum. - Na wykonanie samego projektu potrzeba półtora roku - stwierdzają.

Unikatowy zespół przemysłowych budowli został poważnie zaniedbany. Rozpoczęły się już prace nad przywróceniem im przyzwoitego wyglądu. Wstawiono zbite szyby, w jednej z hal urządzono klub. W nim obok starych urządzeń przemysłowych, stoją nowoczesne ławy. Dopóki całe centrum nie będzie gotowe klub jest zamknięty dla szerszej publiczności. Na wykończenie całości potrzeba jeszcze kilku lat i kilku milionów złotych.

Działka, na której stoi browar ma powierzchnię 12 tys. metrów kwadratowych, na niej są budynki o łącznej powierzchni 8 tys. metrów kwadratowych. Od Carlsberga kupił je architekt Krzysztof Wojtas.

- Na szczęście jest to osoba, która zna wartość tych obiektów. Nie zniszczy ich i nie postawi tu nowego hipermarketu - mówią architekci z wrocławskiej grupy Platforma, którzy w ostatni weekend w browarze zorganizowali warsztaty dla młodych architektów z Wrocławia. Podobne spotkania mają odbywać się cyklicznie, ich zadaniem jest oswajanie wrocławian z tym miejscem.

W piątek i sobotę w browarach przy ul. Hubkiej spotkali się światowej sławy architekci z całej Europy, aby porozmawiać m.in. o przyszłości browaru, czy innych terenów przemysłowych. Przyjechali m.in. Zdenek Jiran, Michal Koholt z Pragi, Elizabeth Poot, Wim van Es i Manual Aalbers z Rotterdamu.

- Publikacje z tego spotkania ukażą się w Czechach - mówią architekci z grupy Platforma.

Powstało aż siedem projektów, w których studenci oraz początkujący architekci projektowali centrum. Biura, knajpki, studia muzyczne, gastronomię - tak to miejsce miałoby wyglądać.

- Na pewno nie przeszkadzałyby okolicznym mieszkańcom - zapewniali autorzy prac.


Jak to z browarem było

Browar Mieszczański (Burgerliches Brauhaus AG) zbudował w 1894 roku Robert Hein. Był to średniej wielkości zakład, który w 1934 r. zatrudniał ok. 100 osób. W czasie wojny został poważnie zniszczony, odbudowano go w latach 50. Początkowo wytwarzano tam tylko kwas mlekowy. W 1965 roku wznowiono produkcję piwa (jasne, lekkie i pełne). Rocznie warzono tu ok. 100 tys. hektolitrów (ostatnio Wrocław Beer, Lwów Beer, Lupulus). W 1997 roku został zmieniony na magazyny.


Słowo Polskie/Gazeta Wrocławska

Marcin Gąsiorowski