Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Kufelek zamiast piłki

28.11.2005

- A tobie jak smakuje? Tak sportowy idol reklamuje piwo w śląskich miastach. Znajoma twarz z kuflem w dłoni spogląda z wielkich billboardów, tych samych, na których niedawno promował Internet. Czy znany bramkarz, biorąc udział w takiej reklamie, nie strzela sobie samobójczego gola?
Specjaliści z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych podejrzewają, że billboardy naruszają prawo.

Zakażą tej reklamy?
- Występujący w reklamie piwa Jerzy Dudek kojarzy się ze sportem, sprawnością fizyczną i sukcesem zawodowym, a tego zabrania ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi - mówi Joanna Mikuła, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. - Przekażę tę sprawę do oceny naszym prawnikom. A swoją drogą, czy komplementem dla znanego sportowca jest zaliczenie go do największych znawców piwa w Polsce? - zastanawia się.

To znany Ślązak
W Grupie Żywiec SA, do której należy browar produkujący reklamowane piwo, uważają, że nie złamano ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

- Jerzy Dudek zgodził się na udział w tej kampanii - mówi Eliza Panek, rzecznik prasowy Grupy Żywiec SA. - Tu jednak nie chodzi o pokazanie go jako sportowca, ale jako jednego z najbardziej rozpoznawalnych Ślązaków. Dlatego nie ma koszulki sportowej.

Sami kibice mają wątpliwości. Na jednym z portali w komentarzach do informacji, że trener Liverpoolu nie chce Dudka puścić do innego klubu, któryś z internautów skwitował to krótko: "pozostaje tylko pić warkę".

Próbowaliśmy o to spytać samego bramkarza, ale nie odbierał telefonu.

Pomieszanie z poplątaniem
Jan De Zeeuw, menedżer Jerzego Dudka:

- Jerzy Dudek nie robi nic złego, występując w reklamie piwa Warka. Ten właśnie browar będzie sponsorem tworzonej przez niego Fundacji Promocji Sportu "Dobry Start", która chce otwierać nowe możliwości przed chłopcami chcącymi kopać piłkę, budować dla nich małe boiska i pomagać na inne sposoby. Tak więc to nic złego występować w takiej reklamie.
Super Express

Mirosław Koźmin