Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Kufel z pianką coraz droższy

19.01.2008

Już wkrótce ceny piwa w Polsce mogą wzrosnąć o kilka procent. Podwyżki są konsekwencją mocno drożejących słodu i chmielu.

Rosnący popyt na piwo w Polsce – w 2007 r. zwiększył się o prawie jedną dziesiątą – sprawia, że producenci zużywają coraz więcej surowców do jego produkcji. A ich ceny są rekordowo wysokie. 

– Chmiel podrożał cztery – pięć razy, mimo to popyt na niego nie zmniejszył się – mówi Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej, lidera polskiego rynku piwa. Ceny chmielu poszły w górę, mimo że w 2007 r. był on już dwukrotnie droższy niż przed rokiem.

Według szacunków różnych producentów o 30 – 70 proc. zdrożał słód. – Popyt na ten surowiec znacznie przewyższa podaż – wyjaśnia Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich. Na brak słodu narzekają przede wszystkim browary, które wcześniej nie zgromadziły jego zapasów. Tomasz Malec, dyrektor należącego do Carlsberg Polska browaru Kasztelan, zwraca uwagę, że słodownie sprzedały już całość produkcji na ten rok.

– Kontrakty na 2008 r. podpisaliśmy we wrześniu i październiku ubiegłego roku. Teraz tylko realizujemy zamówienia – mówi Marcin Siemion, prezes Danish Malting Group Polska, firmy produkującej słód w Sierpcu i Strzegomiu.

Ceny słodu napędza nie tylko coraz większy popyt na ten surowiec. Jęczmień ze zbiorów 2007 r. był o 60 proc. droższy niż rok wcześniej.Aby zrekompensować sobie wzrost cen surowca, browary przerzucą ich część na konsumentów. Zdaniem Andrzeja Olkowskiego ceny piwa zaczną iść w górę od początku drugiego kwartału: – W sklepie butelka piwa może być o 20 – 30 gr droższa niż obecnie.

Według Tomasza Malca w ciągu całego roku piwo może zdrożeć od 2 do 3 proc. Nie zdradza jednak, czy Carlsberg Polska zdecydował się już na podwyżki.

Szczegółów dotyczących podniesienia cen piwa nie ujawnia także Kompania Piwowarska. – Podwyżka może wynieść kilka procent. Jej skala zależeć będzie m.in. od poziomu inflacji – mówi Paweł Kwiatkowski. Jego zdaniem nie należy jednak zapominać, że w ciągu ostatnich pięciu lat realna cena piwa spadła w Polsce o prawie jedną piątą.

Jest jednak mało prawdopodobne, że tegoroczne podwyżki zniechęcą Polaków do kupowania piwa. Browary spodziewają się, że popyt na ten trunek zwiększy się w tym roku o co najmniej kilka procent. Tym bardziej że już za kilka miesięcy rozpoczynają się mistrzostwa Europy w piłce nożnej.Na to, że ceny surowców, szczególnie jęczmienia, zaczną spadać, producenci nie mają jednak co liczyć.

– Nowym zagrożeniem dla branży spożywczej jest wysoka opłacalność produkcji na potrzeby rynku biopaliw – mówi Paweł Kwiatkowski. Zdaniem Andrzeja Olkowskiego będzie przybywać rolników, którzy zamiast jęczmienia uprawiać będą rzepak.

Niepewna sytuacja istnieje w dalszym ciągu także na polskim rynku chmielu.

– Z powodu zbyt wysokiego ryzyka część browarów może się z niego wycofać – uważa Tomasz Malec. W Polsce większość chmielu sprzedawana jest na wolnym rynku. W ostatnim czasie w związku ze wzrostem cen tego surowca część plantatorów zerwała wcześniej podpisane umowy z przetwórniami i sprzedała go firmom, które zaoferowały wyższą cenę.

Rok 2007 był wyjątkowo udany dla browarów. Polacy kupili o ok. 10 proc. piwa więcej niż rok wcześniej.
 

Beata Drewnowska , Rzeczpospolita