Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Królewskie nie zniknie z rynku

04.12.2003

Z Nico Nusmeierem, prezesem Grupy Żywiec, rozmawia Henryk A. Sadowski.
Przed trzema tygodniami Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zezwolił na konsolidację Grupy Żywiec z Brau Union Polska. Jak to będzie przebiegało? Czy z rynku znikną niektóre marki piwa?

Grupa Żywiec ma obecnie dobrze ułożony portfel marek. Nie oznacza to jednak, że nie ma w nim miejsca na marki Brau Union Polska. Już widzimy, że dobrą pozycję mają Królewskie i Kujawiak. Innym musimy się lepiej przyjrzeć i określić ich potencjał i przyszłe miejsce. Na ostateczne decyzje musimy jeszcze poczekać, bo, tak jak powiedziałem, wszystko jest jeszcze w sferze analiz.

Brau Union Polska, to trzy browary: bydgoski Kujawiak, rzeszowski Van Pur oraz Browary Warszawskie Królewskie, których produkty mają około 5-procentowy udział w rynku. Niedawno Królewskie podczas XI Jesiennego Spotkania Browarników AGRO 2003, wśród 30 marek, zdobyło złoty medal.

Rzeczywiście marka ta bardzo dobrze wypadła. Królewskie ma potencjał, który warto rozwijać. Już zresztą poczynione zostały pierwsze kroki. Królewskie pojawiło się na koszulkach piłkarzy warszawskiej Legii. Wcześniej my również rozmawialiśmy z zarządem klubu piłkarskiego, by na koszulkach znalazło się logo Warki. Po decyzji UOKiK zezwalającej na konsolidację, porozumieliśmy się z Brau Union Polska, by jednak piłkarze reklamowali produkt warszawskiego browaru. Zresztą jest to najbardziej logiczne w przypadku tej drużyny. To pierwszy efekt naszej współpracy.

Oznacza to, że ta marka jest bezpieczna?

Na pewno będziemy dążyć do wzmocnienia marek Królewskie i Kujawiak. Pierwsze kroki już poczyniliśmy i przewidujemy następne. Nie oznacza to jednak, że w inne marki, tzn. te o których teraz nie mówimy, nie będziemy inwestować. Różne marki mają różne role na rynku. Na razie analizujemy sytuację. Pierwsze efekty pojawią się za kilka miesięcy.

Czy gdyby doszło do likwidacji któregoś z browarów - Grupa Żywiec, podobnie jak w przypadku zakładu w Braniewie, gdzie będą produkowane soki Dr Witt - poszuka inwestora spoza branży?

Likwidacja braniewskiego browaru była konsekwencją kilkuletniego programu redukcji i optymalizacji kosztów, jaki musieliśmy przeprowadzić w Grupie. W Braniewie jest około 30-proc. bezrobocie. Browar był jednym z największych pracodawców. Nie chcieliśmy go likwidować, zostawiając ludzi na bruku. Oprócz wysokich odpraw zobowiązaliśmy się do znalezienia nowego inwestora. Słowa dotrzymaliśmy i po roku trudnych poszukiwań udało się znaleźć inwestora, który zatrudni większą część byłej załogi. Proces konsolidacji z Brau Union Polska dopiero się rozpoczyna. W pierwszej kolejności musimy skupić się na skonsolidowaniu działań w zakresie marketingu, sprzedaży i dystrybucji. Konsolidacja produkcji musi poczekać. Dlatego nie mogę jeszcze powiedzieć, jak będzie wyglądał ostateczny kształt Grupy i kiedy dokładnie to nastąpi.

Grupa Żywiec jest spółką giełdową, Brau Union Polska nie. W Grupie Żywiec 60 proc. akcji posiada Heineken, a Brau Union Polska jest w 100 proc. własnością Heinekena. Czy po konsolidacji zmieni się struktura własności Grupy Żywiec.

Struktura własności Grupy Żywiec się nie zmieni. Nie planujemy też emisji nowych akcji. Ewentualne koszty związane z konsolidacją jesteśmy w stanie pokryć z środków własnych.

Przez całą ubiegłą dekadę rynek piwa w Polsce był rosnący. W tym czasie rosła także akcyza na ten produkt. Teraz kiedy zbliża się nasze wejście do Unii Europejskiej, alarmujecie, że podatek ten w Niemczech, Czechach i na Słowacji jest niższy i grozi nam "zalanie" tańszym piwem. Czy rozmawiacie o tym z rządem?

Jeszcze przed dwoma miesiącami wydawało nam się, że podatek akcyzowy na piwo będzie obniżony. Takie deklaracje zarówno podczas spotkań z nami, jak i w oficjalnych wypowiedziach składał wiceminister finansów Wojciech Kwaśniak. Mówiło się wtedy nawet o 30-proc. obniżce obecnej stawki akcyzy. Później okazało się jednak, że były to puste zapowiedzi, a ministerstwo podjęło decyzję o dalszej podwyżce akcyzy o 1,1 proc.

Jaki może mieć to wpływ na polski rynek piwa?

Na pewno, przynajmniej w regionach przygranicznych, ludzie będą decydować się na tańsze piwa niemieckie i czeskie. Podatek będzie trafiał więc do budżetów tamtych krajów. Z naszych analiz wynika także, że pracę może stracić około 11 tys. osób. Budżet straci więc podatki dochodowe, które oni płacą. A mało tego, jeśli nie znajdą zatrudnienia, trzeba będzie wypłacać im zasiłki. Wysoka akcyza tego nie zrekompensuje.

W latach PRL-u piwo Żywiec było znane za granicą. Czy teraz eksportujecie swoje produkty?

Nadal tak jest. Żywiec trafia do USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Kanady. Za oceanem kupują także Warkę. A największym odbiorcą naszego EB jest Rosja.

Życie Warszawy

Henryk A. Sadowski